
Prognoza pogody na wyborczą niedzielę nie zapowiada się przyjaźnie. Może nas czekać atmosfera zimnej i nieprzyjemnej jesieni. Ale czy to zniechęci wyborców? Według sondażu UCE RESEARCH przeprowadzonego dla portalu Onet pogoda ma wpływ na to, ilu ludzi zdecyduje się na wizytę w lokalach wyborczych.
Niedzielne prognozy nie nastrajają optymistycznie. Po ciepłej i słonecznej sobocie, gdy po południu temperatura może osiągnąć nawet 25-27 stopni, czeka nas gwałtowny zwrot w stronę nieprzyjemnej jesieni.
Mocny spadek temperatury
W dzień wyborów spodziewajmy się temperatury rzędu od 10 do 15 stopni Celsjusza. Miejscami na Podhalu i Pomorzu słupki rtęci mogą spaść nawet niżej. Dodatkowym nieprzyjemnym elementem będzie silny i chłodny wiatr, który na północy może osiągać nawet do 60 km na godzinę.
W niedzielę wyborczą też możemy spodziewać się opadów deszczu na zachodzie, północy i krańcach południowo-wschodnich. Pocieszeniem może być perspektywa prześwitów słońca, jednak będą one raczej nieliczne i ulotne. Ale czy pogoda rzeczywiście może wpłynąć na frekwencję? Okazuje się, że ktoś to sprawdził.
Czy pogoda zniechęci wyborców?
Według danych z sondażu UCE RESEARCH przeprowadzonych dla Onetu, 84,6 proc. badanych deklaruje, że nieprzyjazna pogoda nie wpłynie na ich decyzję o wybraniu się do lokalu wyborczego. Prawie 13 proc. respondentów poinformowało, że ładna pogoda jest istotnym warunkiem ich udziału w wyborach. 2,7 proc. ankietowanych nie miało zdania.
– Nie jestem zaskoczony, bo sam zresztą o tym niedawno publicznie mówiłem, że pogoda jest jednym z czynników, którego nie bierze się pod uwagę, a on jest bardzo istotny. Rzeczywiście tak jest, że im gorsza pogoda w dniu wyborów, tym niższa jest frekwencja – ocenił w rozmowie z Onetem prof. Antoni Dudek.