Taśmy Banasia. Konfederacja ma być wściekła na PiS.
Taśmy Banasia. Konfederacja ma być wściekła na PiS. Fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Prawo i Sprawiedliwość po wyborach, jeśli wygra, może tak naprawdę wejść w koalicję jedynie z Konfederację. W piątek upubliczniano tzw. taśmy Mariana Banasia. Ruch TVP może być gwoździem do trumny ewentualnej koalicji tych dwóch prawicowych partii. W Konfederacji mają być wściekli z takiego obrotu sprawy.

REKLAMA

Przypomnijmy: w piątek TVP upubliczniło nagranie rozmowy szefa NIK Mariana Banasia z byłym wiceprzewodniczącym Trybunału Stanu prof. Markiem Chmajem. Miała się ona odbyć latem 2023 roku.

Na nagraniu słyszmy, jak szef NIK ma tłumaczyć, że jego syn, który startuje z Konfederacji, jest tam, aby nie doszło do koalicji tej partii z Prawem i Sprawiedliwością. – Musimy pilnować, żeby oni nie weszli w koalicję z PiS-em – pada na tym nagraniu.

Nagranie może położyć kres ewentualnym planom o rządowej koalicji PiS i Konfederacji po wyborach. – Dziś tych relacji nie ma i jeszcze bardziej nie będzie – powiedział WP działacz PiS.

W Konfederacji mają być wściekli po wycieku nagrań w TVP

W Konfederacji nastroje są dość ponure – te nieoficjalnie. Portal dowiedział się bowiem w Konfederacji, że nawet na kilku posłów Prawo i Sprawiedliwość nie ma co liczyć. – Żaden z nich nie przejdzie na stronę PiS, gwarantuję – powiedział WP lider jednej z list Konfederacji.

Rozmówcy Wirtualnej twierdzą także, że w "Konfederacji są wściekli na władzę za to, że – za pomocą (rzekomo) służb specjalnych i kontrolowanej telewizji – puszczają tuż przed wyborami przeciek z nagraniem, mający uderzyć w wiarygodność formacji Bosaka i Mentzena". Co ważne – nie jest do końca jasne źródło, z którego TVP otrzymała to nagranie.

Tak Konfederacja reaguje na taśmy Banasia

Jakie jest oficjalne stanowisko Konfederacji. "1. Marian Banaś o kandydowaniu Jakuba Banasia dowiedział się z mediów. 2. Marian Banaś nie ma żadnego wpływu na działania Konfederacji. 3. Nagrywanie przez służby rozmowy szefa NIK ze swoim adwokatem i publikowanie tego na dzień przed ciszą wyborczą w rządowej telewizji to standardy białoruskie. 4. Nie będzie koalicji z PiS. 5. Nie będzie koalicji z PO. 6. Podatki muszą być niskie i proste" – taki wpis wyliczankę dodał w piątek Sławomir Mentzen.

A szef sztabu Konfederacji Witold Tumanowicz dodał tego: "Marian Banaś ma taki sam wpływ na Konfederację jak ja na reprezentację Polski po strzeleniu gola krzyczący przed telewizorem „jeszcze jeden”. To, że nie wejdziemy w koalicję z Kaczyńskim ani Tuskiem mówimy otwarcie".

"Sprawa z podsłuchami w NIK i budowaną na nich propagandą to tylko przygrywka tego co może być grane po wyborach. Jestem przekonany, że może być znacznie ostrzej. Gdy machina ruszy musimy trzymać się razem i nie dać sobie namieszać w głowach. Ich cel to uderzyć w zaufanie i morale" – napisał z kolei Krzysztof Bosak.