
We Francji w ostatnich dniach jest dość niespokojnie. W czwartek kolejny raz doszło do ewakuacji lotniska w Strasburgu. O tym, co tam się dzieje, opowiedział naszej redakcji polski dziennikarz, który przebywał akurat w porcie lotniczym w tym czasie.
Do ewakuacji lotniska w Strasburgu we Francji doszło w czwartek po południu. To już drugi taki incydent w ciągu ostatnich dni.
Kolejna ewakuacja lotniska w Strasburgu. Relacja polskiego dziennikarza
– Panuje straszne zamieszanie. Policja krzyczy, żeby uciekać. Nie wiadomo, co się dzieje. To się dzieje teraz. Prawdopodobnie to ma związek z zagrożeniem terrorystycznym – opowiadał po godz. 15 naszemu reporterowi Adamowi Byśkowi polski dziennikarz z TOK FM Maciej Zakrocki.
I dalej mówił: – Potwierdzam, że to dzieje się teraz w Strasburgu. Ewakuują całe lotnisko, policja krzyczy, żeby kierować się do wyjścia i opuszczać budynek lotniska.
Na ten moment nie ma informacji, aby komuś coś się stało. Nie są też znane dokładne powody ewakuacji tego lotniska.
Przypomnijmy, że również w środę po serii alarmów bezpieczeństwa ewakuowano kilka lotnisk we Francji.
Jak podała policja, lotniska w Lille, Nantes, Nicei, Tuluzie, Beauvais i Lyonie otrzymały „groźby ataku” drogą e-mailową.
Rzecznik lotniska w Strasburgu powiedział wówczas, że jest ono ewakuowane po otrzymaniu takiej wiadomości. Także rzecznik francuskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego DGAC potwierdził "groźby bombowe" i "ewakuacje terminali" na wielu lotniskach w tym kraju.