Z kościoła w Brennej skradziono cenne dewocjonalia. Policja apeluje o pomoc
Z kościoła w Brennej skradziono cenne dewocjonalia. Policja apeluje o pomoc fot. KP Cieszyn

Do historii w istotny sposób przypominającej scenariusz hitowego ostatnimi czasy filmu "Święty" doszło w nocy z poniedziałku na wtorek 24 października w Brennej w województwie śląskim. Z tamtejszego kościoła zniknął drogocenny, pozłacany kielich oraz relikwiarz. Sprawcy nie są jeszcze znani, policja apeluje do Polaków o pomoc w poszukiwaniach.

REKLAMA

Do przestępstwa miało dojść przed północą. Bandyci włamali się do zakrystii i ukardli dwa cenne artefakty - kielich z elementami zrobionymi ze złota oraz relikwiarz. Trwa prowadzenie dalszych ustaleń w sprawie. Na miejscu długo pracowali funkcjonariusze, którzy zajęli się poszukiwaniem i zabezpieczaniem najdrobniejszych nawet śladów. 

Wszyscy potencjalni świadkowie, którzy przebywali w pobliżu kościoła w Brennej w poniedziałek 23 października w godzinach późnowieczornych, są proszeni o kontakt z policją. Cennymi dowodami w sprawie mogą być kamerki samochodowe, monitoring uliczny lub prywatny, nagrania z telefonu.

Zwracamy się do osób, które w godzinach od 21:00 do 00:15 poruszały się samochodami ulicą Ks. Rudolfa Juroszka, Wyzwolenia, Bukową, Malinową czy też innymi w rejonie miejsca zdarzenia i są w posiadaniu nagrania z kamery samochodowej, monitoringu, telefonu komórkowego itp. o kontakt z policjantami Komisariatu Policji w Skoczowie - tel. 47 857 36 10, Komendą Powiatową w Cieszynie pod nr tel. 47 8573 200, 47 8573 255 lub z najbliższą jednostką Policji - numer alarmowy 112

Apel Policji

ws. napadu na kościół w Brennej

Przypomnijmy, że w tym roku pisaliśmy już o kilku przypadkach włamań do kościołów w Polsce. Dokładnie miesiąc temu w Gnieźnie, mężczyzna wszedł do świątyni i ukradł pieniądze ze skarbonki. Przestępca został nagrany przez monitoring, gdzie wyraźnie widać jak wyjmuje pieniądze ze szkatułki, następnie rozgląda się i opuszcza budynek.

Kradzieże na terenie kościołów

Kolejny przypadek miał miejsce w maju. Próba kradzieży z jednego z poznańskich kościołów została udaremniona dzięki szybkiej reakcji świadków oraz policji. 57-letni mężczyzna próbował wynieść z kościoła dwa 70-letnie lichtarze, z czego każdy był wart około tysiąca złotych.

Na nieszczęście dla sprawcy, podczas dokonywania przestępstwa obecni byli świadkowie, którzy niezwłocznie powiadomili policję. Dzięki temu mężczyzna został przejęty przez patrol policji, zanim zdążył jeszcze opuścić teren kościoła. Lichtarze wróciły na swoje miejsce w stanie nienaruszonym.

Jest to przykład dobrej współpracy na linii świadek-policja. A także kolejny dowód na to, że będąc świadkiem przestępstwa, warto reagować i zawiadamiać o tym służby.

Z włamaniem do kościoła mieliśmy także do czynienia w styczniu, w Katowicach. Do zdarzenia doszło w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego i Matki Bożej Uzdrowienia Chorych. Policja nie udostępniła danych o skradzionej sumie, tłumacząc to dobrem śledztwa.

Na szczęście kościół był solidnie monitorowany - włamywacza "złapało" aż dziewięc kamer rozmieszczonych na terenie świątyni.

Czytaj także: