
Magdalena i Aleksandra Popławskie są pogrążone w żałobie. Aktorki pożegnały 5-letnią kuzynkę Marcysię. Dziewczynka przez osiem miesięcy walczyła z glejakiem. Niestety pod koniec października przegrała tę walkę.
Na Instagramie siostry Popławskie opublikowały post, który chwyta za serca. Wspomniały w nim o tym, że mała Marcysia miała wyjątkowo silny charakter. Walczyła z całych sił, aby mimo choroby korzystać z dzieciństwa.
"Mamy nadzieję, że teraz jest wolna i może robić, co chce i jak chce, na swoich zasadach" – czytamy w pożegnaniu.
A wszystko zaczęło się osiem miesięcy temu. Wtedy na profilu Aleksandry Popławskiej po raz pierwszy pojawiła się publikacja o 5-letniej kuzynce, u której zdiagnozowano glejaka.
Razem z siostrą Magdaleną zaangażowały się w pomoc małej dziewczynce. Zachęcały do dołożenia swojej cegiełki na leczenie Marcysi. "Jeszcze dwa tygodnie temu była zdrową energiczną, charakterną dziewczyną, okazało się jednak, że w jej główce zamieszkał nieoperacyjny, glejakowaty stwór, który chce przejąć nad Marcysią kontrolę, osłabił ją bardzo i każdego dnia rodzina walczy o kolejny dzień" – pisała wówczas Ola Popławska.
Pożegnanie 5-letniej Marcysi. Popławskie pogrążone w żałobie
Niestety dziewczynka zmarła 26 października. Siostry Popławskie opisały, jak 5-latka walczyła z obezwładniającym wrogiem:
"Nasza wyjątkowa, mała kuzynka osiem miesięcy walczyła z ciężką chorobą. Cysia buntowała się, bo choroba powoli odbierała jej siły, nie mogła biegać po podwórku jak dawniej, nie mogła normalnie jeść, pić i się bawić. Aż w końcu 26 października w czwartek jej charakterna dusza wkurzyła się całkowicie i opuściła to już niewiele mogące słabe ciałko. Mamy nadzieję, że teraz jest wolna i może robić, co chce i jak chce, na swoich zasadach".
Artystki na koniec wpisu podziękowały wszystkim, który zaangażowali się w zbieranie pieniędzy na leczenie dziecka. "Bądźcie zdrowi, a dobro niech wróci do was i waszych bliskich z podwójną mocą" – podsumowały.
Zobacz także
