Fot. dish.andrewsullivan.com

Blog polityczny "The Daily Dish" zarobił w ciągu niecałych dwóch miesięcy ponad 600 tys. dolarów. Tak twierdzi jego założyciel Andrew Sullivan. Co ciekawe, "The Daily Dish" nie umieszcza na swoich łamach żadnych reklam, utrzymuje się wyłącznie z wpłat dokonywanych przez użytkowników.

REKLAMA
Na początku 2013 r. blog "The Daily Dish" odłączył się od portalu "The Daily Beast" i rozpoczął samodzielną działalność. Jego właściciel Andrew Sullivan ogłosił wówczas, że środki potrzebne do finansowania działalności serwisu będą pochodziły wyłącznie z wpłat dokonywanych przez jego użytkowników. Wielu komentatorów nie wierzyło w powodzenie tej strategii, ale dane przytoczone przez Sullivan pokazują, że blog znakomicie na siebie zarabia.
W ciągu niecałych dwóch miesięcy jego użytkownicy wpłacili łącznie 611 tys. dolarów, większość tej kwoty wpłynęła w postaci rocznych opłat subskrypcyjnych. Wysokość takiej opłaty wynosi 19,99 dolara, ale wielu internautów przekazywało więcej, by pomóc serwisowi w "stanięciu na nogi". Zdobywając 611 tys. dolarów, blog zebrał 2/3 kwoty, którą miał zarobić w ciągu całego 2013 r.
"The Daily Dish" został założony w 2000 r. Obecnie blog angażuje wielu autorów i redaktorów.
Źródło: Mashable