
Już od jakiegoś czasu wiadomo, że powstaje film "Sami swoi. Początek", czyli prequel kultowej polskiej komedii. Twórcy uchylili rąbka tajemnicy i pokazali pierwszą zajawkę produkcji, w której widzimy wcielających się w głównych bohaterów Adama Bobika i Karola Dziubę.
Zajawka filmu "Sami swoi. Początek"
Chcecie wiedzieć, jak zaczął się jeden ze słynniejszych sąsiedzkich sporów w polskim kinie? Tej odpowiedzi dostarczy film "Sami swoi. Początek", czyli prequel kultowej trylogii komedii. Za kamerą stoi Artur Żmijewski, który do tej pory był znany przede wszystkim jako aktor ("Ojciec Mateusz", "Na dobre i na złe").
– Chcę, żeby była to zupełnie nowa, uniwersalna opowieść o nas, takich, jakimi jesteśmy na co dzień, ze wszystkimi wadami i zaletami. Niezależnie od miejsca, w którym żyjemy! – przekazał reżyser.
W głównych bohaterów, czyli w Kazimierza Pawlaka oraz Władysława Kargulę wcielili się Adam Bobik ("Wszyscy moi przyjaciele nie żyją") i Karol Dziuba ("Bo we mnie jest seks"). To właśnie ich między innymi możemy zobaczyć w pokazanej właśnie zajawce filmu.
O czym opowie film? Cofniemy się w nim do dzieciństwa i młodości Pawlaka i Kargula. Od tego właściwie miała zacząć się słynna seria komedii, jednak w latach 60. okoliczności polityczne nie były sprzyjające. – Nikt by nie pozwolił na produkcję filmu, który w negatywny, trochę prześmiewczy sposób ukazuje bratni naród radziecki – powiedział producent filmu Tomasz Kubski.
Scenariusz na podstawie książki "Każdy żyje jak umie" napisał Andrzej Mularczyk, który napisał także poprzednie części serii. Inspirację stanowiły dla niego jego własne doświadczenia oraz historia rodzinna. Kazimierz Pawlak ma nawet swój pierwowzór – to wuj Mularczyka.
W filmie poza wspomnianymi Bobikiem i Dziubą zobaczymy także: Paulinę Gałązkę, Weronikę Humaj, Zbigniewa Zamachowskiego, Katarzynę Krzanowską, Mirosława Bakę, Wojtka Malajkata, Annę Dymną, Janusza Chabiora i Adama Ferencego.
Twórcy i aktorzy o "Samych Swoich"
Przypomnijmy, że zdjęcia do "Samych swoich" kręcone były m.in. na Kielecczyźnie: w Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni (kręcone będą także w lubelskim skansenie oraz w Racławicach Śląskich).
– Nigdy bym się nie przymierzył do robienia "Samych swoich" ponownie. My opowiadamy historię zupełnie inną, o dzieciństwie, dojrzewaniu bohaterów tej komedii, opowiadamy po swojemu – mówił kieleckiej "Wyborczej" Żmijewski. Jak dodał, wcześniej, w Polsce Ludowej, "nie miał szans powstać film o utracie ziem wschodnich". – Nie będzie to komedia, ale raczej tragikomedia. Opowieść o świecie, którego już nie ma – podkreślił.
Zobacz także
