
Od geodety, przez materiały, po prace wykonawcze – oszukiwali wszyscy. "Gazeta Wyborcza" ujawnia skandaliczne przekręty przy budowie polskich autostrad. "Złodziejstwo i korupcja na budowie polskich dróg przyjęły rozmiary, w które trudno uwierzyć. Dopiero teraz wychodzi to na jaw, bo drogi się sypią" – czytamy w raporcie.
Polskie autostrady są nietypowe nie tylko ze względu na tempo powstawania każdego kolejnego kilometra, ale również dlatego, że zanim jeden odcinek jest skończony, jego początkowa część już się sypie i trzeba ją łatać. "Gazeta Wyborcza" pisze w raporcie o skandalicznych nadużyciach i przekrętach, do których dochodziło przy budowie autostrad. O ile w Europie średnio budowa kilometra autostrady kosztuje 10 mln euro, o tyle w Polsce był to koszt 200 mln zł i, jak zwraca uwagę dziennikarz gazety, "jeszcze były zastrzeżenia do jakości".
Według źródeł "GW" kradziono m.in asfalt i kostkę brukową, a także zawyżano koszty i wręczano łapówki. W większości przypadków działo się to przy współudziale kierowników budowy.
"Gazeta Wyborcza"
W nielegalnym handlu materiałami wśród mieszkających w pobliżu A1 trudnili się m.in. Irlandczycy. Tak działo się jednak dużo wcześniej. "GW" przypomina, że były szef GDDKiA (Zbigniew K. powołany przez rząd PiS) został już zatrzymany przez ABW, a prokuratura stawia mu zarzut udziału w zmowie cenowej. Z kolei zarzut przyjęcia blisko 2 mln zł łapówek prokuratura stawia byłemu dyrektorowi śląskiego oddziału GDDKiA (Krzysztof R.) i jego zastępcy (Henryk P.). Podobne przekręty wykryto również m.in. przy budowie drogi ekspresowej Jeżewo - Białystok, czy podkarpackiego odcinka autostrady A4 Radymno - Korczowa.
"Gazeta Wyborcza"
To z pewnością dopiero początek ujawniania nieprawidłowości. Kilka tygodni temu Komisja Europejska wstrzymała wypłacenie Polsce 3,5 miliarda złotych z dwóch programów – Infrastruktura i Środowisko oraz Rozwój Polski Wschodniej. Przy budowach i remontach dwóch dróg krajowych i jednej autostrady doszukano się nieprawidłowości, które już bada polska prokuratura. W sprawie oskarżono 10 menadżerów spółek budowlanych i wspomnianego już byłego dyrektora GDDKiA Zbigniewa K., którzy próbowali stworzyć kartel.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
