Polskie autostrady korupcji. Kradzieże, łapówki i zmowy cenowe

Przy budowie polskich autostrad dochodziło do skandalicznych przekrętów i nadużyć – kradzieży, łapówkarstwa i zawyżania kosztów.
Przy budowie polskich autostrad dochodziło do skandalicznych przekrętów i nadużyć – kradzieży, łapówkarstwa i zawyżania kosztów. Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta
Od geodety, przez materiały, po prace wykonawcze – oszukiwali wszyscy. "Gazeta Wyborcza" ujawnia skandaliczne przekręty przy budowie polskich autostrad. "Złodziejstwo i korupcja na budowie polskich dróg przyjęły rozmiary, w które trudno uwierzyć. Dopiero teraz wychodzi to na jaw, bo drogi się sypią" – czytamy w raporcie.


Polskie autostrady są nietypowe nie tylko ze względu na tempo powstawania każdego kolejnego kilometra, ale również dlatego, że zanim jeden odcinek jest skończony, jego początkowa część już się sypie i trzeba ją łatać. "Gazeta Wyborcza" pisze w raporcie o skandalicznych nadużyciach i przekrętach, do których dochodziło przy budowie autostrad. O ile w Europie średnio budowa kilometra autostrady kosztuje 10 mln euro, o tyle w Polsce był to koszt 200 mln zł i, jak zwraca uwagę dziennikarz gazety, "jeszcze były zastrzeżenia do jakości".

Według źródeł "GW" kradziono m.in asfalt i kostkę brukową, a także zawyżano koszty i wręczano łapówki. W większości przypadków działo się to przy współudziale kierowników budowy.

"Gazeta Wyborcza"

- Na A1 kto mógł, ten kradł. Od stróża po menedżera - mówi przedsiębiorca z Wielkopolski, dostawca piasku dla firm budujących autostrady. - Brygady asfaltowe były przynajmniej trzy, działały z pełnym błogosławieństwem kierownictwa. CZYTAJ WIĘCEJ


W nielegalnym handlu materiałami wśród mieszkających w pobliżu A1 trudnili się m.in. Irlandczycy. Tak działo się jednak dużo wcześniej. "GW" przypomina, że były szef GDDKiA (Zbigniew K. powołany przez rząd PiS) został już zatrzymany przez ABW, a prokuratura stawia mu zarzut udziału w zmowie cenowej. Z kolei zarzut przyjęcia blisko 2 mln zł łapówek prokuratura stawia byłemu dyrektorowi śląskiego oddziału GDDKiA (Krzysztof R.) i jego zastępcy (Henryk P.). Podobne przekręty wykryto również m.in. przy budowie drogi ekspresowej Jeżewo - Białystok, czy podkarpackiego odcinka autostrady A4 Radymno - Korczowa.

"Gazeta Wyborcza"

- Patologie miały miejsce do 2009 roku - twierdzi Urszula Nelken, rzeczniczka prasowa Generalnej Dyrekcji. - (...)Na autostradzie A2 koło Strykowa trzeba było rozebrać ponad 9 km warstwy wiążącej asfaltu i położyć od nowa. Pod koniec ubiegłego roku podsumowaliśmy łączny koszt robót poprawkowych - wyszło 670 mln zł. CZYTAJ WIĘCEJ


To z pewnością dopiero początek ujawniania nieprawidłowości. Kilka tygodni temu Komisja Europejska wstrzymała wypłacenie Polsce 3,5 miliarda złotych z dwóch programów – Infrastruktura i Środowisko oraz Rozwój Polski Wschodniej. Przy budowach i remontach dwóch dróg krajowych i jednej autostrady doszukano się nieprawidłowości, które już bada polska prokuratura. W sprawie oskarżono 10 menadżerów spółek budowlanych i wspomnianego już byłego dyrektora GDDKiA Zbigniewa K., którzy próbowali stworzyć kartel.


Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop Mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun