Andrzej Seweryn nie skomentował wysokości swojej emerytury.
Andrzej Seweryn nie skomentował wysokości swojej emerytury. Fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Lokalne persony ze świata show-biznesu co jakiś czas gorzko komentują wysokość swoich emerytur. Do tego grona nie dołączył jednak Andrzej Seweryn, który odmówił komentarza na temat swoich świadczeń emerytalnych. Skomentował za to wypowiedzi koleżanek i kolegów po fachu.

REKLAMA

Andrzej Seweryn nie skomentował wysokości swojej emerytury

Andrzej Seweryn porozmawiał z Pudelkiem. Rozmowa dotyczyła w znacznej mierze świadczeń emerytalnych, jakie otrzymują osoby pracujące w show-biznesie. "Bardzo jest mi przykro, jeżeli koleżanki i koledzy przeżywają takie sytuacje, które pani mi cytuje i jednocześnie jest mi wstyd, że w takim systemie mieli nieszczęście, jeśli chodzi o ten aspekt, pracować" – skomentował.

Na temat własnej emerytury Seweryn zdecydował się jednak nie wypowiadać. "Wydaje mi się, że byłoby niestosowne, żebym ja, pracujący bardzo intensywnie od 55 lat, dzielił się z państwem moimi refleksjami na temat mojej emerytury, ponieważ to mogłoby być naprawdę bardzo źle rozumiane. Nie czuję się upoważniony przez samego siebie do publicznej debaty na ten temat" – stwierdził.

Seweryn to polski aktor, który grywa na małym i dużym ekranie już od ponad pięciu dekad. W ostatnim czasie można go było zobaczyć w takich tytułach, jak "Doppelgänger. Sobowtór", "Śubuk", "Ukryta sieć" czy "Rojst".

Głodowe emerytury gwiazd show-biznesu

Na temat swojej emerytury wielokrotnie wypowiadała się m.in. Maryla Rodowicz. Nie mam tantiem. Tyle zarobię, ile sobie wyśpiewam gardłem. Wcześniej nie narzekałam, bo kalendarz pękał w szwach, więc miałam regularny przypływ gotówki. (...) Trzeba zaciskać pasa jak nigdy. Przez ten kryzys powoli uczę się doceniać wartość pieniądza... Bywa, że jestem pod kreską – przyznała.

Ze swojej emerytury nie jest zadowolony również Rudi Schuberth. – Od czasu do czasu będę musiał nadal występować i pokazywać się publicznie, bo ta moja emerytura to jest po prostu żenada. Artyści nie mają żadnych emerytur... – ocenił.

Jako jeden z pierwszych temat ten w 2015 roku podjął Krzysztof Cugowski, czyli wieloletni wokalista Budki Suflera.

"Tak się tylko wydaje, że na emeryturze można odpocząć. Nawet nie będę wspominał o tej emeryturze, którą dostanę chyba w marcu 2016 roku, bo to aż szkoda sobie tym zajmować głowę! Mnie nie dotyczą żadne obniżania wieku, podwyższania, bo ja i tak będę musiał pracować do śmierci!" – stwierdził wówczas.