Katarzyna Warnke o filmie o Maryli Rodowicz.
Katarzyna Warnke o filmie o Maryli Rodowicz. Fot. VIPHOTO/EAST NEWS

Życie zawodowe i prywatne Maryli Rodowicz to gotowy materiał na film, a nawet serial. Katarzyna Warnke w jednym z najnowszych wywiadów powiedziała, co myśli o produkcjach dotyczących osób, które jeszcze żyją.

REKLAMA

Maryla Rodowicz to niepodważalnie jedna z największych gwiazd polskie piosenki. Na estradzie występuje nieprzerwanie od ponad 50 lat i wszystko wskazuje na to, że nie zamierza zwalniać tempa.

Kilka miesięcy temu wyszło na jaw, że trwają prace nad serialem biograficznym artystki. Scenariusz do tego dzieła zostanie napisany na podstawie życia zawodowego, jak i prywatnego wokalistki. Co jakiś czas pojawiają się kolejne pomysły dotyczące produkcji o znanych artystach, także tych żyjących. Swego czasu mówiono o filmie o Grażynie Szapołowskiej.

Warnke o produkcjach o żyjących gwiazdach

Plotek zwrócił uwagę na to, że Katarzyna Warnke "fizycznie przypomina" Szapołowską. Czy chciałaby ją zagrać?

– O nie. Nie, nie. To jest za wcześnie. Grażyna Szapołowska żyje, ma się dobrze, pięknie wygląda. Grażynie Szapołowskiej trzeba dać rolę, a nie robić o niej film. To by było śmieszne robić o niej film teraz – oceniła stanowczo Warnke.

Zapytano też aktorkę o powstający serial o Maryli Rodowicz. Co o tym myśli?

– Etycznie to jest wątpliwe robić filmy o osobach, które żyją. Jak dowiedziałam się, że Tarantino robi film o tej sytuacji Polańskiego i Sharon Tate, to mi się to nie spodobało. Tamta sytuacja była tragiczna i trudno ją porównywać z jakąkolwiek inną. Ale kiedy jakiś człowiek żyje, to jest to bardzo delikatne i nie powinno się robić filmów, bo ta historia się jeszcze nie zakończyła – podsumowała.

Jednocześnie Warnke stwierdziła, że są historie osób, których już nie ma z nami, a zasługują na zekranizowanie. – Podjęcie się roli człowieka, który żył, jest autentyczny i mamy o nim dużo materiałów, to jest zawsze wielkie wspaniałe wyzwanie. Zagrałabym różne realne postaci, nawet carycę Katarzynę. Imię mam już gotowe, oswojone. Praktycznie życie każdego człowieka jest gotowym scenariuszem na film – powiedziała.