Wydawca "Do Rzeczy" nie chciał stawać o. Tadeuszowi Rydzykowi na drodze w walce o miejsce na multipleksie dla Telewizji Trwam.
Wydawca "Do Rzeczy" nie chciał stawać o. Tadeuszowi Rydzykowi na drodze w walce o miejsce na multipleksie dla Telewizji Trwam. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Platforma Mediowa Point Group chciała stworzyć kanał społeczno-religijny, ale wycofała się z konkursu by nie stawać na przeszkodzie Telewizji Trwam. Wydawca tygodników "Wprost" i "Do Rzeczy" chciał walczyć o możliwość nadawania na multipleksie na podstawie informacji, że nie będzie się o nie ubiegał o. Rydzyk. Gdy okazało się, że jest inaczej, PMPG wycofała się z konkursu.

REKLAMA
Wydawca tygodników "Wprost" i "Do Rzeczy" chciał stworzyć kanał społeczno-religijny i złożył wniosek w konkursie o możliwość nadawania na multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej. Jednak firma nagle zrezygnowała z konkursu, ponieważ okazało się, że stanęłaby na drodze Telewizji Trwam.
Michał Lisiecki
prezes PMPG

Szanując jej dorobek oraz dorobek i zaplecze społeczne jej twórcy (…), a wbrew czystemu rachunkowi ekonomicznemu, wycofujemy nasz wniosek o koncesję na rozpowszechnianie kanału społeczno-religijnego z konkursu o koncesję na MUX1. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: wprost.pl

Początkowo Telewizja Trwam nie chciała startować w konkursie o tę częstotliwość, dlatego PMPG zdecydowała się złożyć wniosek. Później jednak ojciec Tadeusz Rydzyk zmienił zdanie i środowisko tygodnika "Do Rzeczy" stanęło po innej stronie niż ich wydawca.
Kiedy pojawiła się informacja o konkurencji dla TV Trwam, ostro zareagował ojciec Tadeusz Rydzyk. "Przed tym właśnie przestrzegam od dawna - że próbują coś podłożyć, co by udawało kanał katolicki. W minionym systemie władza miała swoich 'księży patriotów'. Ta obecna też ma takie ambicje" – powiedział dla portalu wPolityce.
Źródło: wprost.pl