Wprowadzić podatek od niezdrowych przekąsek?
Wprowadzić podatek od niezdrowych przekąsek? Shutterstock

Co trzeci Węgier ma problemy z nadwagą. Rząd znalazł sposób, by temu zaradzić: wprowadził wyższy podatek od produktów zawierających dużo soli, cukru, a także składniki napojów energetycznych. Polacy powinni iść za ich przykładem?

REKLAMA
"Dzieci, przychodząc do nas, wybierają z półek paczki czipsów. Kiedy jednak słyszą, ile kosztuje paczka, odkładają je z powrotem" – mówi dla "New York Times" właścicielka niewielkiego sklepu w Budapeszcie. Dla niej zachowania najmłodszych to koronny dowód, na to, że polityka rządu przynosi efekty. W ciągu ostatnich miesięcy wprowadzono tam podatek na sól, cukier i napoje energetyczne.
"Odwiedź targowisko w Budapeszcie i zrozumiesz, dlaczego" – pisze dziennikarka NYT. "Prawie jedna trzecia Węgrów ma nadwagę lub jest otyła, a kraj ma największe spożycie soli w całej Unii Europejskiej".
Dla węgierskiego ministra zdrowia, Miklosa Szocska, logika opodatkowania niezdrowego jedzenia jest prosta: zdrowie publiczne przechodzi kryzys, a za leczenie dolegliwości, które powstają z powodu nadwagi ktoś musi zapłacić. Niech więc płacą ci, którzy najprawdopodobniej później z pomocy będą musieli skorzystać. Czyli konsumenci czipsów, ciastek i napojów energetycznych.
Podobnym podatkiem chcą walczyć lub już walczą z grubasami także Francja, Finlandia, Dania, Wielka Brytania, Irlandia i Rumunia. Pomysł miał zostać wprowadzony także w Polsce. Rok temu projekt ustawy, która przenosiłaby czipsy do grupy produktów szkodliwych przygotowała Platforma Obywatelska. Zamiast 8-procentowej stawki VAT, miłośnicy słonych przekąsek musieliby zapłacić 23 proc. Pomysł jednak nie znalazł finału w Sejmie.
Czy słusznie? Rok temu nagłośniono w Polsce raport Światowej Organizacji Zdrowia. Wynikało z niego, że nasz kraj zajął pierwsze miejsce w rankingu 11-latków uważających się za grube. I choć można to zrzucić na promowane w mediach chude modelki i aktorki, liczby są jednak bezlitosne. Nadwagę ma co trzeci jedenastolatek. Ta statystyka dziwnie zbiega się z kolejną. Polskie dzieci spędzają najwięcej czasu przed komputerem spośród wszystkich unijnych kolegów.
Z nadwagą mają też problemy dorośli. Jakiś czas temu na swoim blogu pisał Tomasz Lis:

“Mięsień piwny” jest dla człowieka kompromitujący. Zresztą tak samo jak mięsień biało - pieczywowy, mięsień ciastowy, mięsień mięsny i każdy inny mięsień kaloriowy. Dlaczego? Bo świadczy o tym, że człowiek nie je tego co trzeba i tyle ile trzeba, nie pije tego co trzeba i tyle ile trzeba, i nie robi tego co trzeba, tyle ile trzeba, czyli nie rusza się, albo rusza się za mało. Ale przecież słyszę, że “mięsień piwny jest sexy”. Naprawdę? Drogie panie, naprawdę uważacie, że wylewający się przez pasek kałdun, opinający koszulę bęben, jest sexy? Naprawdę? [...] Mówię to jako ex-grubas, ważący dziś 20 kilogramów mniej, niż trzy lata temu. [...] Byłem po prostu odrażający. Zapuszczony, spasiony knur, stary - młody dziad, podstarzały za wcześnie wujcio. Jak patrzę na te zdjęcia, to się czuję, jakbym się właśnie nażarł! CZYTAJ WIĘCEJ

Polska powinna wprowadzić wyższy podatek od czipsów?