Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta

Jarosław Kaczyński po manifestacji, protestującej przeciwko reformie emerytalnej, podpisaniu paktu fiskalnego oraz rządom Donalda Tuska, powiedział, że władzy należy się czerwona kartka - Musimy demonstrować, musimy korzystać z naszych demokratycznych praw. Nie robimy tego dla zabawy. Sprzeciwiamy się skrajnie nieudolnym rządom. Dajemy im dzisiaj czerwoną kartkę - powiedział Jarosław Kaczyński.

REKLAMA
Prezes PiS zarzucił władzy odrzucenie zasad sprawiedliwości oraz złe traktowanie najsłabszych grup społecznych - Czym kto słabszy, tym ma więcej płacić. Polska powstała dzięki solidarności - tej przez duże "S" i tej przez małe "s". Dzisiaj jednak odrzuca się zasadę wzajemnej pomocy pomiędzy różnymi grupami społecznymi. To jest skandal - grzmiał Kaczyński. Nazwał też wszystkich poszkodowanych - Najpierw uderzyć w emerytów - nawet ludzie najcięższej pracy, nawet kobiety najcięższej pracy będą pracować do 67 roku. Później w chorych. Ludzi nie stać na leki. Ciężko chorzy na cukrzyce, na nowotwory nie są w stanie się leczyć. Bo ludzi po prostu nie stać. Powtarzam uderzono w najsłabszych. W Polsce solidarność między grupami społecznymi została zapomniana - mówił do tłumu prezes.
Jarosław Kaczyński ujął się również w swoim przemówieniu za mediami Tadeusz Rydzyka - Będziemy się bronić przed klęską, którą sprowadziły na nas te kilka lat nieudolnych rządów. Sprzeciwiamy się atakom na telewizje Trwam, na Radio Maryja, na inne wolne media. Ci liberałowie, ci zwolennicy wolności, są dzisiaj tej wolności największymi przeciwnikami.
"Bronimy swoich praw", to hasło przyświecające marszowi, który miał miejsce na ulicach Warszawy. Prezes PiS reformę emerytalną nazwał skokiem na emerytury - Tylko takie określenie jest adekwatne - powiedział.
Manifestacja rozpoczęła się o godzinie 18. Wystartowała z Placu Trzech Krzyży. Manifestanci skandowali między innymi hasło "Uciekaj Tusku do dziury", pod kancelarią premiera zaczęli krzyczeć "Złodzieje, złodzieje". PiS zorganizował ten protest głównie pod hasłem obrony przyszłych emerytów. Sześćdziesiąt siedem lat to według nich zbyt długo - To jak przepracować całe życia - można było usłyszeć z ust protestujących. Jarosław Kaczyński władzy zarzucił w swojej przemowie kłamstwo - Gdyby Polacy wiedzieli o planowanych reformach, Platforma nigdy nie wygrałaby wyborów. Dlatego ich milczenie należy traktować jako kłamstwo - powiedział. Dodał też, że celem manifestacji jest "powiedzenie, że się nie zgadzamy na to, by nas oszukiwano".
Drugą kwestią, na którą manifestujący chcieli zwrócić uwagę, to przyjęcie paktu fiskalnego.
- Będziemy przeciwko reformie emerytalnej protestować, ale także przeciwko temu, by władza nie oszukiwała ludzi. Idziemy, by powiedzieć tej władzy "nie". Jednocześnie mówimy "tak" dla sprawiedliwej Polski. By ją wprowadzić trzeba mieć władzę uczciwą, patriotyczną, dla której to Polska jest najważniejsza. To jest czerwona kartka dla rządu. Chcemy ją pokazać. Dosyć tego! - powiedział Jarosław Kaczyński przed rozpoczęciem marszu.
Protest reklamowany był na plakatach i spotach pod hasłem "Bądź aktywny - Polska to Twój kraj". Przed manifestacją zapowiadano, że ma ona mieć charakter pokojowy. Według wcześniejszych deklaracji, na marszu pojawić się miały osoby z całej Polski. Na miejsce przybyło kilka tysięcy osób - znacznie mniej niż zapowiadane 15 tysięcy demonstrantów.

Zobacz wideo z marszu: