Profesor Magdalena Środa
Profesor Magdalena Środa Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

"Nie mogę się otrząsnąć ze zdziwienia po ostatnim wyznaniu premiera Tuska, który oświadczył, że nie zamierza być przywódcą rewolucji obyczajowej w Polsce" – pisze w "Gazecie Wyborczej" prof. Magdalena Środa. Jak twierdzi, nie będzie ani rewolucji, ani nowoczesnego przywództwa, ani partii, na którą mogłaby zagłosować Agnieszka Holland i setki tysięcy jej podobnych.

REKLAMA
Premier Donald Tusk przekonywał ostatnio na antenie TOK FM, że woli politykę ciepłej wody w kranie niż rewolucję obyczajową, a za jego rządów takiej rewolucji spodziewa się nie należy. Jak pisze prof. Magdalena Środa, kontekst tej wypowiedzi był wymowny: "Powagi dodało to, że padła ona w mediach, w gronie samych dziennikarskich tuzów, i do tego w Dniu Kobiet, żeby panie nie miały złudzeń, gdzie ich miejsce – na zapleczu, bo przecież tak uważa większość".
Zdaniem Magdaleny Środy rewolucja obyczajowa jest w Polsce potrzebna, a rządzący nie mogą zawsze zdawać się na większość.
Prof. Magdalena Środa

W moim przekonaniu kto stoi - cofa się, łatwiej mu się też przewrócić niż temu, kto maszeruje. Trzeba iść, i to nie tylko dlatego, że istotą cywilizacji europejskiej zawsze był ruch, zmiana, postęp, nie tylko dlatego, że to właśnie mniejszość ucywilizowała Europę i mniejszość przyniosła wolność Polsce, i że najważniejszą cechą demokratycznego przywództwa była i jest troska nie tylko o dobrobyt i bezpieczeństwo, ale również o uznanie, o równy szacunek dla wszystkich obywateli. CZYTAJ WIĘCEJ

źródło: "Gazeta Wyborcza"

Etyczka kończy felieton smutną konstatacją, że zamiast rewolucji będziemy mieli ciepłą wodę, olimpiadę zimową w Krakowie, sejmową komisję walczącą z ateizacją kraju i smoleński wrak.
Prof. Magdalena Środa

Coraz więcej ludzi wierzy w zamach smoleński, co więcej, uważa, że sprowadzanie wraku jest priorytetem politycznym, coraz mniej jest natomiast przekonanych, że np. roczny urlop macierzyński może stać się ojcowskim, bo do tego potrzeba rewolucji obyczajowej. CZYTAJ WIĘCEJ


Źródło: Cały felieton w "Gazecie Wyborczej"