Policjant zastrzelił 21-latka. Ojciec na sali sądowej nie wytrzymał
Policjant zastrzelił 21-latka. Ojciec na sali sądowej nie wytrzymał Fot. Facebook.com; East News PAWEL JASKOLKA/AGENCJA SE

Cztery lata temu Adam Czerniejwski został zastrzelony przez policjanta. Jednak dopiero teraz zapadł wyrok w sprawie funkcjonariusza Sławomira L. Ojciec ofiary mundurowego nie był w stanie wygłosić mowy końcowej. Zapłakany wybiegł z sali sądowej.

REKLAMA

14 listopada 2019 roku 21-letni Adam Czerniejewski umówił się z dwoma nastolatkami na spotkanie, którego celem miała być wymiana części do e-papierosa. Było to na typowym blokowisku. W pewnym momencie do miejsca, w którym stali młodzi ludzie, podjechał radiowóz. Wysiadł z niego Sławomir L. na którego widok 21-latek zaczął uciekać. Ojciec Adama twierdzi, że mężczyzna zrobił to, ponieważ "był przez tego funkcjonariusza wcześniej gnębiony". Pościg zakończył się tragedią, bowiem funkcjonariusz strzelił z broni do Adama Czerniejewskiego, śmiertelnie go raniąc.

Sławomir L. nigdy nie przyznał się do winy. Teraz doczekał się jednak wyroku skazującego. Policjant został uznany za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci i przekroczenia uprawnień. Skazany został na trzy lata bezwzględnego więzienia i sześcioletni zakaz bycia policjantem. Należy podkreślić, że wyrok jest jeszcze nieprawomocny. Obrona już zapowiedziała apelację.

Wyrok dla policjanta, który zastrzelił 21-letniego Adama Czerniejewskiego

Jak informuje "Fakt", odrębne zdanie złożyła jedna sędzia, która uznała, że wina oskarżonego... była jeszcze większa. Na razie wiadomo tylko, że było to zdanie dotyczące orzeczenia "na niekorzyść oskarżonego".

Sławomir L. przyjął wyrok z kamiennym wyrazem twarzy. Ważny był moment, w którym sąd wysłuchał mów końcowych obu stron. Pełnomocnik Artura Czerniejewskiego, adw. Zbigniew Krüger wygłosił niezwykle emocjonalną mowę.

– Odniosłem wrażenie, że prokurator wygłosił mowę obrończą, a nie oskarżyciela publicznego. Chciałbym oskarżyć nie tylko Sławomira L. i nie tylko w imieniu Adama Czerniejewskiego, ale także w imieniu ponad 100 młodych mężczyzn i chłopców, którzy w ostatnich pięciu latach zginęli podczas interwencji policji – mówił.

W swoim monologu nawiązał do ofiar policji, w tym do sprawy Igora Stachowiaka. Padły mocne słowa o tym, że "policja nie ma jakiegokolwiek zaufania społecznego".

Podkreślił on, iż absolutnie nie może się zgodzić z tym, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. – Oskarżony jednoznacznie ogłosił swój zamiar oddania strzału. To, o jakim przypadku możemy tutaj mówić? – pytał. 

Ojciec zmarłego Adama Czerniejewskiego zdołał wykrztusić tylko jedno zdanie i wybiegł zapłakany z sali. – Starałem się go wychowywać na dobrego człowieka, co mi się udało. Te oskarżenia… – to jedyne, co był w stanie powiedzieć. Po jakimś czasie powrócił na salę rozprawy. Obrońca Sławomira L. wniósł o uniewinnienie. Przekonywał, że nie ma mowy o popełnieniu jakiegokolwiek przestępstwa przez jego klienta. Twierdził, że policjant działał w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia.

Czytaj także: