Doda założyła podsłuch ex partnerowi. Na jaw wyszła gorzka prawda
Doda założyła podsłuch ex partnerowi. Na jaw wyszła gorzka prawda Fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Niedawno, w swojej autorskiej audycji nadawanej przez RMF FM, Doda podzieliła się ze słuchaczami dość ciekawą historią: przyznała, że pewnego razu zastosowała podsłuch, aby rozszyfrować swojego ówczesnego partnera. Dzięki tej decyzji dowiedziała się, że mężczyzna wraz z jego matką uknuli intrygę przeciwko niej. W trakcie swojego radiowego występu piosenkarka rozwinęła temat relacji pełnych toksyczności, dzieląc się swoimi doświadczeniami i refleksjami.

REKLAMA

Od jakiegoś czasu Doda prowadzi własną audycję w radiu RMF FM. Pod koniec grudnia zapowiadano: "Otwieramy DODAPHONE, w którym tematy tabu nie istnieją! Ktoś z Was chce pogadać sobie z Dodą? Bez wymówek i bez ściemy – uwierzcie, że ona umie rozwiązać każdy problem".

– To było kiedyś wielkie moje marzenie, by mieć swoją audycję. (...) Chcę mieć kontakt ze słuchaczami. Chcę, żeby dzwonili do mnie ze wszystkimi sprawami, z którymi nie mogą sami dać rady i może nie mają z kim pogadać... a ja jestem bardzo wyluzowana i tak się składa, że mam na wszystko odpowiedź. (...) Możecie dzielić się swoimi problemami na temat wszystkiego, znam wyjście z każdej sytuacji – powiedziała wokalistka w wideo zapowiadającym audycję.

Niedawno Doda otworzyła dyskusję na temat toksycznych relacji, ujawniając, że zdecydowała się na założenie podsłuchu swojemu ex. To pozwoliło jej odkryć, że zarówno on, jak i jego matka prowadzili grę za jej plecami, tuszując problem alkoholowy mężczyzny.

– Jeżeli syn jako dorosła osoba nie potrafi odgraniczyć miłości do matki i miłości do kobiety, to są dwie różne rzeczy i żadna z nich nie powinna cierpieć lub być kosztem jedna drugiej, prawda? – powiedziała.

Rabczewska wyznała, że to, co usłyszała dzięki podsłuchowi było bardzo bolesne, ale dzięki temu na jaw wyszła gorzka prawda.

– Miałam faceta, który był totalnie uzależniony od alkoholu. Oczywiście jego matka go kryła, mówiąc, że jest w szoku. Ona mówi: pierwsze słyszę, on taki wysoko funkcjonujący biznesmen itd. – wspominała Doda.

Nagrała mi się ich rozmowa telefoniczna, gdzie ona mówiła do syna: "Ukrywaj to! Ona się nie może dowiedzieć, że już jesteś na trzecim odwyku. Nasza rodzina jest najważniejsza. Z niej zrób wariatkę. Z niej trzeba zrobić wariatkę. Uda nam się to. Nasza rodzina jest jak pięść, a ona jest nikim". Pamiętam to, dokładnie to pamiętam – podkreśliła piosenkarka.

Artystka również podkreśliła, zwracając się do swoich słuchaczek, aby były czujne wobec "niewyciętych pępowin", co było aluzją do skomplikowanych relacji z teściowymi. Podzieliła się swoim przekonaniem, że to ogromny sygnał ostrzegawczy, ponieważ w zdrowych związkach nie powinno być miejsca na relacje z dodatkowym uczestnikiem.

Jeżeli facet nie ma posprzątanego życia i przestrzeni na ciebie, bo zawłaszczyła ją matka, no to gdzie tam będziesz? Na co? Na trzeciego, czwartego? Do góry nogami się wkręcisz? Jak? – stwierdziła wokalistka.

Dotychczas w życiu Dody obecni byli: Radosław Majdan, z którym dzieliła życie małżeńskie w latach 2005-2008, Adam "Nergal" Darski, z którym związała się zaręczynami w 2010 roku, Błażej Szychowski - choreograf, Emil Haidar -przedsiębiorca, z którym zaręczyła się w 2015 roku, Emil Stępień, producent filmowy, jej mąż w latach 2018-2021.

Aktualnie gwiazda jest w związku z Dariuszem Pachutem, ale już nie dzieli się tak chętnie prywatą, jak robiła to na początku ich relacji.

Warto nadmienić, że Doda w jednym z odcinków swojego nowego radiowego programu opowiedziała o swoich zwyczajach w związku. Jeden z nich dotyczył spędzania czasu z partnerem w łóżku.

– Wolę wysypiać się sama niż z partnerem. Dziewięć godzin snu to jest dla mnie podstawa. Najlepiej, by mi nikt nie oddychał do ucha i nie chrapał. Ja muszę być niedotykana, najlepiej totalnie na oddzielnej wyspie zwanej łóżkiem, otulona kołdrą, bez żadnych przytulanek – zdradziła.

Artystka dodała, że choć początkowo jej aktualny wybranek nie był przychylny, co do jej nawyku, to później go docenił.

– Na początku mój partner był zszokowany, "no jak to z babą, bez baby, no tragedia", a potem okazało się, że chyba w sumie marzy o tym każdy facet, żeby położyć się, rozwalić na całym łóżku i puścić sobie porządnego "bąkala" – powiedziała.