
Mariusz Szczygieł zagościł w podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego. Słynny reportażysta nie unikał tematów politycznych. Powiedział, co myśli o Jarosławie Kaczyńskim. – To jest drugi Gomułka (...) podejrzewam, że to jest człowiek, który z nikim nie jest blisko – przyznał.
Szczygieł o Kaczyńskim
Wojewódzki i Kędzierski zaczęli właśnie piąty sezon swojego podcastu. Do pierwszego odcinka zaprosili Mariusza Szczygła.
Słynny reportażysta podczas rozmowy tak mówił o Jarosławie Kaczyńskim:
– Chciałbym wiedzieć, czy z kimkolwiek jest blisko, poza kotem. Ja podejrzewam, że to jest człowiek, który z nikim nie jest blisko. Był z bratem blisko, jednak minęło już parę lat. (...) Czuję, że ten facet jest w skorupie żółwia. To jest drugi Gomułka. (...) Nie uważam, że na niego głosowali tylko przeciętni i bezbarwni. Część mu wierzyła – ocenił.
Dodajmy, że dziennikarz nie raz wyrażał swoje niezadowolenie z działań polityków PiS. Gdy partia Jarosława Kaczyńskiego przestała rządzić w Polsce, zmieniła się też telewizja publiczna. Niedługo później Szczygieł zasugerował, że wraca na Woronicza.
Szczygieł nie był zwolennikiem rządów PiS. Teraz wróci do TVP?
"Pierwszy raz po tylu latach na zaproszenie z wizytą. Odchodząc z telewizji 23 lata temu, powiedziałem sobie, że jeśli wrócę, to nigdy do żadnego show. Mogę wrócić jako siwy starszy pan z jakimś dorobkiem. Naprawdę tak właśnie myślałem. Tylko nie sądziłem, że ta dojrzałość tak szybko mnie dopadnie" – napisał na Instagramie pod zdjęciem z gmachu na Woronicza. I dodał: "Na razie jestem zobowiązany do milczenia, ale bardzo prawdopodobne, że zaangażuję się w misję nowej TVP". Więcej szczegółów zdradził w rozmowie z Wojewódzkim i Kędzierskim.
– Udałem się na rozmowę, bo mnie zaproszono. Przyznaję szczerze, że byłem u samego prezesa Syguta, a pierwszy się odezwał Grzegorz Sajór, szef TAI. Jeszcze nie mam umowy podpisanej, więc nie wiadomo, co z tego będzie. To idzie w stronę misyjnego, skromnego programu. To nie będzie żaden show – wyjaśnił.
– To będą rozmowy z osobami, które cenię. To będą rozmowy na moich zasadach i będę pytał o to, o co będę chciał i o to, co bym chciał, żeby ludzie się o nich dowiedzieli. Bez publiczności, w bardzo przyjaznym mi miejscu – opowiadał.
Zobacz także
