
Znany rajdowiec Leszek K. odpowie przed Sądem Okręgowym w Krakowie w związku z zarzutami o prowadzenie zorganizowanej grupy przestępczej. Z komunikatu śledczych wynika, że grupa, którą miał kierować Leszek K., wyłudziła prawie 7 mln zł, a także chciała wyłudzić kolejne 4 mln zł.
Kraków. Rajdowiec Leszek K. z zarzutami. Miał kierować grupą przestępczą
Prokuratura Okręgowa w Krakowie oskarżyła znanego rajdowca Leszka K. o prowadzenie zorganizowanej grupy przestępczej. Proceder miał mieć miejsce od 19 grudnia 2014 roku do 29 grudnia 2017 roku.
Zarzuty w tej sprawie usłyszało jeszcze 18 innych osób. Odpowiednie dokumenty zostały skierowane do Sądu Okręgowego w Krakowie we wtorek, 4 lutego.
W komunikacie prokuratury czytamy, że grupa, którą miał kierować Leszek K., popełniała przestępstwa skarbowe, oszustwa podatkowe, a także "przestępstwa przeciwko mieniu, obrotowi gospodarczemu i wiarygodności dokumentów".
Rajdowiec wraz ze współpracownikami mieli bowiem wykorzystywać przepisy dotyczące wewnątrzwspólnotowego nabycia luksusowych samochodów klasy premium i wewnątrzwspólnotowej ich dostawy.
Według prokuratury pojazdy, które były nabywane za granicą lub w autoryzowanych salonach w kraju, miały trafiać na rynek z obniżoną faktyczną wartością o podatek VAT i należności akcyzowe.
"Temu celowi służyły fikcyjne, nieprowadzące faktycznej działalności podmioty gospodarcze, zarejestrowane zarówno na terytorium RP, jak i poza jej granicami" – czytamy w komunikacie prokuratury.
Podmioty te miały nie posiadać niezbędnej dokumentacji transakcji zakupy i sprzedaży aut. Miało też dochodzić do wystawiania tzw. pustych faktur VAT. Działanie to – jak donoszą śledczy – miało na celu "przysporzenie korzyści osobom i podmiotom, będącym faktycznymi beneficjentami przestępczego procederu".
Grupa Leszka K. wyłudziła prawie 7 mln zł?
Co więcej, nabywcy pojazdów mieli być jedynie pozorni. To oznacza, że samochody mogły wracać z powrotem do salonu Leszka K. lub innej spółki pełniącej jedynie rolę tzw. bufora.
"W wyniku podejmowanych działań, mających charakter typowego karuzelowego wyłudzenia podatku VAT uszczuplone zostały należności publicznoprawne w łącznej kwocie 6 979 729 zł oraz doszło do narażenia na ich uszczuplenie w łącznej kwocie 3 782 237 zł, stanowiących kwoty wielkiej wartości" – czytamy.
To wciąż nie koniec. Oskarżeni usłyszeli także zarzuty o pranie brudnych pieniędzy oraz poświadczenie nieprawdy w dokumentach funkcjonujących w obrocie gospodarczym.
Leszek K. odpowie również za zarzuty oszustw na szkodę banków oraz przywłaszczenie samochodu marki Lamborghini Huracan o wartości 650 000 zł. Mężczyzna nie odpowie przed sądem z wolnej stopy.
Wymiar sprawiedliwości przychylił się bowiem do wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztu, a następnie innych środków o charakterze wolnościowym.
