
Na koniec weekendu zimowa pogoda zacznie ustępować pierwszym oznakom wiosny. Opady deszczu i śniegu będą zanikać, miejscami zza chmur wyjdzie słońce, a w zachodniej części kraju mieszkańcy będą się cieszyć temperaturą nawet 9 st. C. Zima postawi jednak jeden warunek.
Według najnowszych prognoz niedzielna pogoda (18.02) niesie ze sobą pierwsze oznaki nadchodzącej wiosny. Dla większości kraju synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przewidują jednak umiarkowane zachmurzenie.
Nowa prognoza pogody na niedzielę
Na koniec weekendu mieszkańcy całego kraju będą wciąż cieszyć się zróżnicowanymi, ale dodatnimi temperaturami. Najchłodniej będzie na wschodzie, gdzie słupek rtęci na termometrze wskaże od 2 do 4 st. C. Synoptycy przewidują wartości 4-7 st. C. w centrum, 3-8 st. C na północy, 4-7 st. C na południu i nawet do 10 st. C na zachodzie.
Na północnym zachodzie początkowo pojawi się też mgła, która może ograniczyć widoczność nawet do 300 m.
Zachmurzenie, skromne opady deszczu i śniegu
Mimo temperatur powyżej zera, ewidentnie zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Mieszkańcy województwa warmińsko-mazurskiego, podlaskiego i lubelskiego mogą doświadczyć zanikających opadów deszczu ze śniegiem oraz śniegu.
Z kolei w województwie łódzkim, świętokrzyskim, lubelskim, podkarpackim, małopolskim, śląskim i opolskim mają pojawić się nieznaczne opady deszczu.
IMGW ostrzega także przed śliską nawierzchnią na drogach, która może doskwierać kierowcom zwłaszcza rano.
Wszystko za sprawą rozpogodzeń, które nad ranem spowodowały spadek temperatury poniżej zera. Wówczas wartości powietrza obniży się nawet do -5 st. C przy gruncie.
