
Przez ostatnie tygodnie Paulina i Jakub Rzeźniczakowie nie udzielali się już tak intensywnie w mediach społecznościowych. Aż tu nagle w niedzielne południe 18 lutego na ich profilach pojawiła się świeża publikacja. Pokazali w niej po raz pierwszy nowo narodzoną córkę. To już kolejne dziecko piłkarza, ale ze starszą córką nie utrzymuje i nie chce utrzymywać kontaktu.
Paulina Rzeźniczak była już na końcówce ciąży, gdy wokół jej męża znów wybuchł skandal. Niedługo później para, która wcześniej tak ochoczo relacjonowała swoje życie prywatne, zamilkła w social mediach.
Fani zaczęli się zastanawiać, czy wciąż są razem i co z dzieckiem. Plotki podgrzało też zachowanie piłkarza. Niektórzy zauważyli, że polubił on kilka komentarzy, w których obrażano jego wybrankę. Później się z tego tłumaczył.
Rzeźniczak pokazał zdjęcie córki
Szybko okazało się, że zdystansowanie Rzeźniczaków do Instagrama nie trwało długo. 18 lutego piłkarz pochwalił się zdjęciem nowo narodzonej córki. W opisie zdradził, że ma na imię Antoninka i urodziła się 10 lutego.
Piłkarz oburzył swoimi słowami o relacji ze starszą córką Inez
Przed minionymi świętami Bożego Narodzenia Paulina i Jakub Rzeźniczakowie wystąpili w "Dzień dobry TVN". Planowali cukierkowy wywiad o oczekiwaniu na pociechę i swojej miłości. Czar prysł, gdy sportowiec zaczął mówić o swojej relacji (lub jej braku) ze starszą pociechą.
Wprost przyznał, że nie chce, aby nowo narodzona dziewczynka poznała się z 6-letnią Inez. Dodał też, że sam "w obecnej sytuacji" nie chce mieć ze starszą córką kontaktu.
Widzów oburzyły słowa Rzeźniczaka. Nawet Krzysztof Stanowski przestał już go bronić.
– Żadne dziecko na świecie nie zasługuje na to, żeby zaczynać swoje życie z taką internetową kartoteką. Ona durniu nie zawsze będzie miała 6 lat. Kiedyś będzie miała lat 14, a potem 20. Będzie ciągnęła za sobą te twoje wszystkie wyznania, które pomagają wyłącznie tobie – zwrócił uwagę.
– Wytłumacz mi, naprawdę poczułeś się lepiej, mówiąc w telewizji, że nie kochasz swojej córki? – zapytał dziennikarz. – Zatruwasz życie niewinnego dziecka, w dodatku własnego dziecka – ocenił Stanowski.
Zobacz także
