
Tegoroczny luty już jest określany jako "ekstremalnie ciepły", ale na tym nie koniec. Niewykluczone, że za jakiś czas będziemy mogli nazywać ten miesiąc najcieplejszym w Polsce od początku prowadzenia pomiarów. Mamy też dobre wieści – zamiast szalika przygotujcie na spacer okulary z filtrem UV.
Jak wygląda sytuacja z temperaturą w lutym 2024? W sobotę w Rzeszowie odnotowano 14,8 stopni Celsjusza, a niedziela okazała się jeszcze cieplejsza – termometry pokazały tam ponad 15 stopni, ale to wcale nie koniec. Wystarczy spojrzeć na przyszły tydzień.
Chociaż i bez tego wiadomo, że tegoroczny luty w historii pomiarów zapisał się jako ekstremalnie ciepły. Zgodnie z danymi na 22 lutego anomalia średniej temperatury, czyli odchylenie w górę ponad normę, wynosi 5,8 stopnia Celsjusza. Najwyższa odnotowana została w Raciborzu (+7,0 stopni Celsjusza), a najniższa na północy kraju, a konkretnie na Helu (+3,3 stopnie).
Pogoda na koniec lutego. To będzie rekordowo ciepły miesiąc?
Co czeka nas od poniedziałku? Na południowym wschodzie temperatura sięgnie nawet 16 stopni Celsjusza. Ale rekord będzie należał do jednego miasta. W środę 28 lutego w Rzeszowie ma być nawet 18 stopni. Poza tym w całym kraju będzie naprawdę słonecznie, dlatego odczuwalna temperatura może być jeszcze wyższa.
Co ciekawe, chociaż astronomiczna wiosna rozpocznie się dopiero 20 marca, to od tygodnia w wielu regionach kraju utrzymuje się już tzw. wiosna termiczna. Określa się tak okres pogodowy, gdy średnia dobowa temperatura powietrza utrzymuje się w przedziale od 5 do 15 stopni Celsjusza przez następnych co najmniej pięć dni.
Końcówka lutego będzie przypominać nawet nie początek, a sam środek wiosny. Na południu kraju ma być 17 stopni Celsjusza, ale nie da się wykluczyć, że lokalnie temperatura będzie jeszcze wyższa. Pozostaje więc z dobrymi myślami czekać na ostatni tydzień lutego. Ale co czeka nas w marcu?
Początek marca ciepły, ale deszczowy
Jak już pisaliśmy w naTemat, na początku marca będzie ciepło, ale deszczowo. Wysokie temperatury odczują zwłaszcza mieszkańcy wschodniej części kraju, gdzie termometry pokażą ponad 6 st. C. więcej niż zwykle. Najmniejsza anomalia prognozowana jest na Ziemi Lubuskiej, gdzie wyniesie ona 2-3 st. C.
W późniejszych tygodniach aura zacznie się ochładzać i zbliżać do średniej wieloletniej. Już w połowie miesiąca anomalia wyniesie zaledwie 1,8 st. C. Choć na wschodzie wciąż będzie dosyć ciepło, im dalej na zachód, tym różnica ta będzie zmniejszać.
Nagły zwrot akcji nastąpi w drugiej połowie marca. Wówczas, głównie na zachodzie kraju i w Tatrach, termometry wskażą niższe wartości niż zazwyczaj. Według tvn24.pl okres od 18 do 24 marca, w okolicach Gorzowa Wielkopolskiego, może zostać zaklasyfikowany jako chłodny.
Zobacz także
