
Niezwykle popularny w Stanach serial "Biblia" znalazł się w ogniu krytyki. W najnowszym odcinku produkcji pojawia się postać diabła, w którym internauci dopatrzyli się podobieństwa do prezydenta Baracka Obamy. Sprawa stała się tak głośna, że producenci musieli się tłumaczyć i zapewniać o swoim szacunku dla głowy państwa.
Dotychczas serial History Channel "Biblia" był chwalony przez krytyków i uwielbiany przez widzów o czym świadczyła wysoka oglądalność. Jednak po ostatnim odcinku produkcja znalazła się w ogniu krytyki. Na ekranie pojawił się diabeł, grany przez marokańskiego Mohamena Mehdi Ouazanniego. Internauci doszukali się w ucharakteryzowanej postaci podobieństwa do prezydenta Baracka Obamy.
Oświadczenie producentów "The Bible"
Nie wiadomo, czy Barack Obama ogląda serial i co sądzi po obsadzie aktorskiej. Ale znając amerykańskie realia, można się wkrótce spodziewać oficjalnego oświadczenia służb prasowych Białego Domu. W końcu kilkanaście miesięcy temu oficjalnie zapewniano, że Barack Obama nie jest kosmitą.
Źródło: The Huffington Post
