
Policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o zgwałcenie 11-letniej dziewczynki w Słupsku (województwo pomorskie). Domniemany sprawca usłyszał już zarzuty, a następnie – decyzją sądu rejonowego wydaną na wniosek prokuratury rejonowej – został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Za kratkami będzie oczekiwać na dalsze kroki śledczych.
Szczegóły tej ponurej i wstrząsającej sprawy są owiane tajemnicą. Organy ścigania niechętnie dzielą się informacjami, mając na uwadze przede wszystkim interes skrzywdzonego dziecka, a także dobro prowadzonego postępowania. Wiadomo tylko, że do przestępstwa doszło 3 kwietnia.
Podejrzany o gwałt na 11-latce nie pamięta, co zrobił
Z oszczędnie dawkowanych przekazów można wnioskować, że mężczyzna podejrzewany o gwałt na 11-latce w Słupsku, udzielił przesłuchującym go prokuratorom wyjaśnień, nie były one jednak zbyt szczegółowe.
Czy czujesz się w Polsce bezpiecznie?
320 odpowiedzi
– Podejrzany, co do zasady, przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu. Twierdzi, że nie pamięta jego przebiegu, bo był pod wpływem środków odurzających – powiedział prok. Paweł Wnuk z Prokuratury Okręgowej w Słupsku, którego słowa przytacza za PAP serwis tvn24.pl. Śledczy zaznaczył, że nie ujawni okoliczności dramatu, nie będzie też informować o innych szczegółach sprawy.
Za gwałt na 11-latce w Słupsku może dostać nawet dożywocie
Polski kodeks karny przewiduje, że za gwałt można zostać skazanym na 2 do 15 lat więzienia. Jednocześnie jednak są w przepisach przewidziane sytuacje, w których kara ta może być dużo bardziej dotkliwa.
Z artykułu 197 § 4 kk wynika, że jeśli sprawca dopuścił się gwałtu na osobie małoletniej poniżej 15 roku życia lub też działał z wyjątkowym okrucieństwem, powinien trafić na kratki na przynajmniej 5 lat. Co ważne, górna granica kary nie została określona w latach – maksymalnie sąd może w takim przypadku wymierzyć nawet karę dożywotniego pozbawienia wolności.
Zobacz także