Nie potrafimy współdziałać. Ani na murawie, ani gdzie indziej.

REKLAMA

Jesteśmy beznadziejni, tragiczni, trywialni, śmieszni. Przegraliśmy w kompromitującym stylu z z Ukrainą. Polacy to gówniarze, zera, szambo. Nic nie potrafią zrobić razem. Przy naszych piłkarzach nawet Głódź to sportowiec. Ściślej - actimelowiec. Dlaczego tak jest? Nie rozumiem! Rozumiem! Mamy zrujnowany kraj! Brak kapitału społecznego . Nie dajemy rady trudnościom, uciekamy w prywatność. Jednak nie stadiony są problemem, ale lekcje religii, edukacja! Polska pada ofiarą przemocy katolickiej. Oby Franciszek to zmienił!