
Książka "Kora. Się żyje. Biografia", która wyszła rok temu, wywołała sporo szumu. Mateusz Jackowski, syn wokalistki zespołu Maanam, w rozmowie z Plejadą zdradził, że walczy o poprawki w publikacji. Wydawnictwo Znak właśnie zamieściło przeprosiny.
Przypomnijmy, że w sierpniu 2023 roku Mateusz Jackowski udzielił wywiadu Plejadzie, w którym ujawnił, że rodzina prowadzi rozmowy z wydawnictwem w sprawie korekt w książce "Kora. Się żyje. Biografia".
– Drugie, poprawione wydanie książki miało pójść do druku dwa tygodnie temu, ale po moich uwagach do pierwszego wydania ciągle jeszcze czekam na korektę wydawnictwa Znak. Oddając Katarzynie Kubisiowskiej to, że wykonała dużą pracę i ogólnie jest to książka trzymająca się faktów, dziwi mnie naciąganie tu i ówdzie rzeczywistości, aby uzyskać "efekt dramaturgiczny" – powiedział.
Wydawnictwo przeprasza rodzinę Kory
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak postanowił przeprosić Mateusza Jackowskiego za umieszczenie w książce "nieprawdziwych informacji zarówno o nim, jak i o jego rodzicach".
W komunikacie czytamy, że wydawnictwo przeprasza zwłaszcza za rozpowszechnienie "nieprawdziwych informacji" – m.in. o rzekomym romansie Olgi Sipowicz z Krzysztofem Kownackim, o rzekomych relacjach Marka Jackowskiego z nieletnimi fankami i samotnymi matkami.
"Ponadto Wydawnictwo Znak przeprasza, że redakcja fragmentu na stronie 467 Książki ('obecni są Kamil z synami i ich rodzinami') mogła sugerować, że Kamil Sipowicz jest ojcem Mateusza Jackowskiego, podczas gdy Mateusz Jackowski jest synem Marka Jackowskiego" – dodano w oświadczeniu.
Nadmieńmy, że we wspomnianym wcześniej wywiadzie z portalem Plejada Mateusz Jackowski przyznał, że problemem dla niego było traktowanie wypowiedzi różnych osób w książce jako fakty. – Są też błędy merytoryczne, np. mój dziadek, który urodził się w Bartągu, opisany jest jako Mazur, a był Warmiakiem. I tak dalej... – wyjaśnił syn wokalistki.
Grób Kory na Powązkach
Kora zmarła 28 lipca 2018 roku w wieku 67. lat po długiej chorobie (nowotwór jajnika), o której dowiedziała się w 2013 roku. Grób artystki na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie jest regularnie odwiedzany przez jej fanów.
Na płycie nie ma symboli religijnych, znajduje się natomiast odtworzony podpis artystki, skrzynka na listy od jej fanów oraz rzeźba pochylonej kobiety autorstwa Moniki Osieckiej, która ma wsparcie Kory dla kobiet. – Zawsze stawała po stronie kobiet, broniła ich praw – mogliśmy przeczytać w mediach społecznościowych.
