Jak już informowaliśmy, prezydent stolicy Rafał Trzaskowski wydał w maju rozporządzenie wprowadzające nowe zasady do miejskich urzędów. Ich celem jest walka z dyskryminacją na tle płci, wieku, pochodzenia, wyznania, sprawności czy światopoglądu.
Jednym z elementów rozporządzenia była decyzja o zdjęciu krzyży ze ścian w warszawskich urzędach. Prezydent stolicy stwierdził bowiem, że miejskie instytucje powinny być wolne od symboli religijnych.
Tak Trzaskowski tłumaczył decyzję o zdjęciu krzyży
"Każdy ma prawo do swojej wiary (lub jej braku). Także urzędnicy i urzędniczki. A każdy, kto przychodzi do urzędu załatwić swoją sprawę, ma prawo czuć się jak w neutralnym urzędzie. Po prostu" – wyjaśnił wówczas swoją decyzję w poście w serwisie X.
Czy w urzędach powinny być krzyże?
985 odpowiedzi
I dalej napisał: "Nie dajmy się zwariować. Nikt nie zamierza prowadzić w Warszawie walki z jakąkolwiek religią. Stolica zawsze będzie też szanować swoją tradycję – stąd elementy religijne choćby podczas obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego. Ale Polska jest państwem świeckim. A Warszawa jest tego państwa stolicą. Kropka".
Jego rozporządzenie nie jest obecnie jednak tak restrykcyjne, jak mogłoby się wydawać. Jak poinformował Instytut Ordo Iuris, Urząd Miasta Warszawy odpowiedział na petycję złożoną przez prawników Instytutu w związku z zarządzeniem Rafała Trzaskowskiego ws. krzyży.
OI: Stanowisko zdecydowanie łagodzi tekst zarządzenia
W piśmie warszawskiego urzędu napisano, że "każda osoba pracująca w urzędzie ma prawo używać symboli religijnych zgodnie ze swoimi przekonaniami m.in. mieć symbole religijne, np. w formie medalika, tatuażu, opaski na ręce, jak również umieszczać na swoim biurku symbole religijne".
"Natomiast eksponowanie symboli religijnych w pomieszczeniach przeznaczonych do podejmowania czynności władczych w urzędach administracji publicznej, ale też np. w sądach czy salach obrad ciał przedstawicielskich, może być odczytywane jako sugestywne, a to narusza zasadę bezstronności religijnej władzy publicznej" – przekazali urzędnicy.
Zakazem eksponowania symboli religijnych objęte są zatem miejsca przeznaczone do obsługi osób oraz miejsca ogólnodostępne, które "nie stanowią stanowisk pracy konkretnych pracownic i pracowników".
"Stanowisko zdecydowanie łagodzi tekst zarządzenia, które wyraźnie zakazywało umieszczania symboli religijnych "na ścianach, na biurkach" – podkreśla w oświadczeniu ultrakonserwatywne Ordo Iuris.