Portret Ludwika XVI autorstwa Antoine'a Calleta
Portret Ludwika XVI autorstwa Antoine'a Calleta Fot. Wikimedia.com

Za 19 tys. euro sprzedano w Paryżu fragment płótna zawierający plamy krwi. Co w tym nietypowego? To, że krew płynęła najprawdopodobniej w żyłach Ludwika XVI, króla obalonego podczas Rewolucji Francuskiej. Dołączona do materiału zapisana ręcznie kartka sugeruje, że "cenna krew" monarchy znalazła się na nim 21 stycznia 1793 roku, czyli w dniu ścięcia Ludwika XVI.

REKLAMA
Dom aukcyjny Coutau Begarie poinformował, że nabywcą niewielkiego fragmentu płótna (20 na 16 cm) jest francuski kolekcjoner, który fascynuje się Ludwikiem XVI. Zlicytowany w środę materiał umieszczony był w miniaturowej trumnie, gdzie znajdowała się także kartka zawierająca ręcznie zapisane zdanie: "Cenna krew Ludwika XVI, 21 stycznia 1793 r.". Do trumny dodany był również woreczek z piaskiem zebranym najprawdopodobniej spod gilotyny, na której ścięto monarchę.
Cena 19 tys. euro przekroczyła oczekiwania organizatora aukcji. Spodziewał się on, że płótno zostanie sprzedane za 4-6 tys. euro. Eksperci podkreślają, że nie można mieć pewności, iż zlicytowana tkanina na 100 procent zawiera zaschniętą krew Ludwika XVI. Jest to jednak prawdopodobne, ponieważ zaraz po zakończeniu egzekucji obalonego króla wielu mieszkańców Paryża zanurzało swoje ubrania w kałuży jego krwi oraz zabierało pukle monarszych włosów Wątpliwości mógłby rozwiać tylko test DNA. Ten sam kolekcjoner nabył również - za 4,4 tys. euro - srebrną spinkę z buta Ludwika XVI.