
Bałeś się kiedyś, że zostaniesz pochowany żywcem? Spokojnie, to obawy naprawdę wielu ludzi. Problem grzebania osób pomyłkowo uznanych za zmarłe od wieków skłania wynalazców do opracowywania wymyślnych projektów trumien. Swoją cegiełkę dołożył też Polak Wojciech Kwiatkowski, który w latach 90. XIX opatentował rozwiązanie dające pochowanym żywcem ludziom szansę na wydostanie się ze śmiertelnej pułapki.
REKLAMA
O wynalazku Wojciecha Kwiatkowskiego, poznańskiego ogrodnika i właściciela kwiaciarni, napisał portal poznan.naszemiasto.pl. Stworzony przez niego projekt zakładał przytwierdzenie do wieka trumny rury, której drugi koniec wystawałby nad powierzchnię ziemi. Wewnątrz trumny znajdować miał się drążek i przytwierdzony do niego kłębek jaskrawej nici bądź pęczek piór. Dotknięcie kłębka nici uwalniało sprężynowy mechanizm, który otwierał denko rury, wpuszczając do trumny powietrze. Dodatkowo wynosił wspomniany kłębek 60 cm nad powierzchnię ziemi.
Pomysłowy projekt nie doczekał się realizacji, choć zdobył dla swojego autora uznanie paryskiej Académie des Inventeurs, która w listopadzie 1892 r. przyznała Kwiatkowskiemu złoty medal i dyplom honorowego członka. Wynalazek Polaka, opatentowany w drezdeńskim Biurze Patentowym, różnił się od innych tego typu rozwiązań tym, że dawał pochowanej osobie możliwość poinformowania o swoim położeniu ludzi znajdujących się na powierzchni.
Projekt trumny ratunkowej możesz zobaczyć na Poznan.naszemiasto.pl
