Mecz Siarka Tarnobrzeg i Sandecja Nowy Sącz. Doszło do wielkiej zadymy.
Mecz Siarka Tarnobrzeg i Sandecja Nowy Sącz. Doszło do wielkiej zadymy. Fot. Piotr Dziurman/REPORTER/Siarka Tarnobrzeg/Fb

Podczas sobotniego meczu III ligi pomiędzy Siarką Tarnobrzeg a Sandecją Nowy Sącz doszło do wielkiej awantury. Sytuacja zaostrzyła się w drugiej połowie meczu. Klub opublikował zdjęcia, które pokazują skalę zniszczeń.

REKLAMA

"Dziękujemy za miłą i kulturalną wizytę..." – napisał z przekąsem w sobotę klub Siarka Tarnobrzeg na swoim profilu na Facebooku. Te słowa skierowano do fanów Sandecji i Stali Mielec.

Wielka awantura na polskim stadionie

O co jednak dokładnie chodzi? Otóż w 70. minucie tego spotkania, gdy kibice Siarki wywiesili flagę zabraną kilka lat fanom Stali Mielec, zaczęła się wielka awantura.

Wówczas kibice Stali i Sandecji zaczęli szturm na ogrodzenie. Jakby tego było mało, wyrywano też krzesełka z trybun stadionu.

Mecz przerwano, a na stadion weszła policja. Ostatecznie służbom udało się zaprowadzić porządek. Dokończono też mecz – Siarka przegrała z Sandecją 0:1. Potem klub z Tarnobrzega opublikował zdjęcia przedstawiające ogromne zniszczenia po tym meczu.

W niedzielę Sandecja Nowy Sącz wydała komunikat w sprawie. "MKS Sandecja S.A. stanowczo potępia incydenty, do których doszło w sektorze gości podczas wczorajszego meczu między Siarką Tarnobrzeg a naszym zespołem. Wyrażamy głębokie ubolewanie z powodu zajść, które miały miejsce w drugiej połowie spotkania" – czytamy.

Jak wskazano, "jako klub zawsze promujemy wartości takie, jak wzajemny szacunek, zasady Fair Play oraz zdrowa, sportowa rywalizacja". "Wczorajsze wydarzenia są sprzeczne z naszymi ideałami, dlatego jednoznacznie odcinamy się od wszelkich przejawów agresji, w tym niszczenia mienia publicznego" – podkreślono.

Spora zawierucha miała też miejsce nie tak dawno w związku Euro 2024. W jednej ze stref kibica doszło bowiem do bójki między Turkami i Gruzinami.

Podczas Euro 2024 też doszło do sporej bójki

– Przed chwilą musiałem zadzwonić na policję w sprawie bójki kilku pijanych kibiców Gruzji i Turcji na bulwarze w strefie Euro po końcowym gwizdku – przekazał wówczas portalowi gorzowianin.com pan Jacek.

W sieci można też zobaczyć filmy, które pokazywały bójkę kilkunastu osób. Potem bijatyka przeniosła się nad Wartę, a Turcy i Gruzini o mało nie wpadli do rzeki.

Na miejscu pojawiło się też kilka patroli policji. – Kiedy policjanci dotarli na bulwar, nikogo z biorących udział w bójce nie zastali. Nikt się do funkcjonariuszy nie zgłosił jako osoba pokrzywdzona. Będziemy wyjaśniać tę sytuację – przekazał lokalnym mediom Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie. Turcja wygrała tamten mecz.

Czytaj także: