Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Polacy protestują przeciwko regulacjom ACTA. Protestują też przeciwko rządowi, który nadwyrężył zaufanie obywateli. Co jednak, jeśli nie przystąpimy do ratyfikacji ACTA? Na te pytania w TOK FM odpowiada Mikołaj Dowgielewicz, sekretarz stanu w MSZ.

REKLAMA
Polacy nie chcą ratyfikacji ACTA. Jacek Żakowski w radiu TOK FM pyta co się stanie jeśli dokumentu nie ratyfikujemy.
Względy polityczne
Od początku politycy tłumaczyli, że to porozumienie nie narusza żadnego z praw jakie obowiązują w Polsce. Dzisiaj Mikołaj Dowgielewicz tłumaczy, że "jeśli nie ratyfikujemy umowy, i tak 80% jej założeń wejdzie w Polsce w życie". Jak sam powiedział, "nikt za nieratyfikowanie dokumentu nie odłączy nas od internetu. Będzie to jednak obniżenie politycznej wiarygodności naszego kraju na arenie międzynarodowej".
Względy ekonomiczne
Sekretarz MSZ dodaje, że w swoich decyzjach jako państwo suwerenne jesteśmy wolni. Nikt nie zmusza nas do przyjęcia tego dokumentu. To się nam po prostu opłaca: "Jesteśmy jednym z państw, które ma najwyższy poziom piractwa na świecie. To nie robi nam dobrej renomy na arenie międzynarodowej. Powoduje, że wiele firm nie chce lub rezygnuje z inwestowanie w Polsce. Taki dokument uwiarygodniłby nas jako wartościowego partnera biznesowego".
Polska renegocjuje umowy
Przypomina o niedawnym porozumieniu PNR (międzynarodowa wymiana danych o pasażerach samolotów rejsowych), której Polska nie przyjęła, i która teraz jest renegocjowana. Jest więc szansa na renegocjację umowy.
Liberalny internet
W dalszej części programu minister Boni zwierzył się z wytycznych, jakie Donald Tusk wyznaczył ministerstwu cyfryzacji. Mówią one o utworzeniu najbardziej liberalnych zasad funkcjonowania sieci w Europie. Założenia te dotyczyć mają także rozsądnego podejścia do zagadnienia praw autorskich.
Nie wiadomo jak takie założenia przetrwają naciski unijne. Rzeczpospolita podaje dzisiaj, że Unia Europejska ma duża zastrzeżenia do polskich bibliotek, które nie płacą tantiem autorom książek. Według jej wyliczeń twórcy z tej przyczyny tracą rocznie od 100 do 200 milionów złotych.