Czy Donaldowi Tuskowi pozwolilibyśmy przeczytać ewangelię podczas oficjalnej mszy?
Czy Donaldowi Tuskowi pozwolilibyśmy przeczytać ewangelię podczas oficjalnej mszy? Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta / Tom Page / Flicr / CC BY SA 2.0

Na pogrzebie byłej brytyjskiej premier Margaret Thatcher ewangelię odczytał jej następca David Cameron. Zazwyczaj na takich uroczystościach urzędnicy ograniczają się do przemówień typowo politycznych, stroniąc od aktów religijnych. Czy polski premier mógłby sobie pozwolić na takie zachowanie, czy zostałby skrytykowany za naruszenie rozdziału państwa od Kościoła?

REKLAMA
Premier Wielkiej Brytanii David Cameron nie tylko wziął udział w oficjalnym pogrzebie Margaret Thatcher, ale też odczytał fragment Ewangelii św. Jana. Wypełnił tym samym wolę "Żelaznej Damy", by urzędujący premier (niezależnie od partii) odczytał fragment Pisma Świętego – podaje BBC. Było to jednak wyraźne naruszenie zasady, która przyświeca politykom biorącym udział w takich uroczystościach – z reguły ograniczają się oni do wygłoszenia oficjalnego przemówienia.
Pamiętać trzeba, że w Wielkiej Brytanii anglikanizm to religia państwowa, a panujący monarcha jest też głową kościoła. Z drugiej jednak strony władzom udaje się zachować neutralność światopoglądową, a sam Cameron poparł niedawno małżeństwa jednopłciowe. Warto się więc zastanowić, czy na podobne zachowanie mógłby sobie pozwolić Donald Tusk.

Jak [Waszym zdaniem] zareagowałaby opinia publiczna, gdyby premier odczytał ewangelię podczas mszy? Czy krytykowano by go za naruszanie rozdziału państwa od kościoła, czy przekonywano, że ma do tego prawo, bo Polska to kraj katolicki? Czy Donald Tusk mógłby sobie na to pozwolić?
Po śmierci Margaret Thatcher pojawiło się wiele głosów wzywających do postawienia jej w Warszawie pomnika.

Śmierć Margaret Thatcher, która bez wątpienia oznacza odejście kolejnego wielkiego przywódcy XX w., przybliżyła nam na nowo jej sylwetkę. Oprócz wielu zasług, które już tu wymieniano, trzeba zauważyć i docenić jeszcze jedną: przywrócenie wiary w wolny rynek. Za to stawia się pomniki. CZYTAJ WIĘCEJ