Do Kancelarii Senatu i marszałka Bogdana Borusewicza skierowano pismo w sprawie naruszenia dóbr osobistych dziennikarza Tomasza Sekielskiego.
Do Kancelarii Senatu i marszałka Bogdana Borusewicza skierowano pismo w sprawie naruszenia dóbr osobistych dziennikarza Tomasza Sekielskiego. Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta

Tomasz Sekielski nie ma zamiaru przejść obojętnie obok oskarżeń Kancelarii Senatu, która poinformowała niedawno, że Tomasz Sekielski za pieniądze nakłaniał oficera BOR do opowiedzenia o marszałku Bogdanie Borusewiczu. Prawnicy w imieniu Tomasza Sekielskiego wysłali do kancelarii wezwanie do opublikowania specjalnego sprostowania, ponieważ wszystkie zarzuty są całkowicie nieprawdziwe. Jeżeli Kancelaria się nie zgodzi, sprawa trafi przed obliczę sądu.

REKLAMA
Przypomnijmy – Kancelaria Senatu wydała komunikat, w którym stwierdza, że do Bogdana Borusewicza wpłynęła informacja, jakoby Tomasz Sekielski nakłaniał pracownika BOR do wystąpienia w jego programie. Oficer miał pojawić się z zakrytą twarzą, zniekształconym głosem i opowiedzieć o pracy z marszałkiem senatu. Za wszystko miał rzekomo otrzymać propozycję finansowej gratyfikacji.

Zobacz: Bogdan Borusewicz oskarża Tomasza Sekielskiego. Dziennikarz namawiał oficera BOR do wyznań za pieniądze?
Tomasz Sekielski od razu przekonywał, że nie kontaktował się z żadnym funkcjonariuszem BOR i cały komunikat traktuje, jako pomówienie. To jednak nie koniec sprawy. Prawnicy w imieniu Tomasza Sekielskiego przygotowali specjalne pismo, które skierowano do Kancelarii Senatu. Czytamy w nim, że wszystkie informacje podawane przez kancelarię Borusewicza są całkowicie nieprawdziwe.

Pan Tomasz Sekielski nie rozmawiał z funkcjonariuszem Biura Ochrony Rządu na temat Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza i nie proponował mu ewentualnego udziału w programie "Po prostu". Jako, że rozmowa o której mowa w komunikacie nie miała miejsca nie mogły też siłą rzeczy, paść propozycje jakichkolwiek gratyfikacji finansowych, zakrycia twarzy czy zniekształcenia głosu.


W piśmie podkreśla się "wyjątkową niestosowność" insynuacji, jakoby Tomasz Sekielski działał niezgodnie z prawem, a działanie te dodatkowo finansowano ze środków publicznych. Dlatego też publikacja nieprawdziwych informacji i oskarżeń stanowi zdaniem prawnika naruszenie dóbr osobistych Tomasza Sekielskiego. A w szczególności jego prawa do dobrego imienia, dobrej sławy, wizerunku oraz profesjonalizmu i zaufania potrzebnego do pracy dziennikarza.

Sformułowanie zarzutów nieprawdziwych przesądza zaś o bezprawności zachowania zarówno Marszałka Senatu jak i Kancelarii Senatu, jako sprzecznego nie tylko z prawem, ale i z zasadami współżycia społecznego.


Zdaniem samego Sekielskiego podania nieprawdziwych informacji udałoby się uniknąć, gdyby rzetelnie zbierano informacje i chociażby spróbowano się z nim bezpośrednio skontaktować. W piśmie czytamy, że tego zabrakło – zarówno ze strony samego Marszałka, jak i przedstawicieli Kancelarii Senatu.
Dlatego też prawnik w imieniu Tomasza Sekielskiego domaga się, by Kancelaria Senatu opublikowała oświadczenie w szczególności za pośrednictwem Polskiej Agencji Prasowej o następującej treści:

W związku z nieprawdziwymi informacjami zamieszczonymi w Komunikacie Kancelarii Senatu RP z dnia 11 kwietnia 2013 roku wyjaśniamy, co następuje:

1) Nieprawdą jest aby redaktor Tomasz Sekielski zwrócił się do oficera Biura Ochrony Rządu z propozycją wypowiedzi dotyczącej osoby Marszałka Bogdana Borusewicza dla TVP S.A.

2) Nieprawdą jest aby redaktor Tomasz Sekielski oferował zakrycie twarzy i zniekształcenie głosu funkcjonariusza oraz gratyfikację finansową za udział w audycji.

3) Nieprawdą jest aby redaktor Tomasz Sekielski podejmował "działania związane z pozyskiwaniem informacji z naruszeniem przepisów prawa"


Pismo kończy się informacją, że w przypadku odmowy opublikowania powyższego oświadczenia sprawa przeciwko Marszałkowi Senatu trafi przed sąd.