Deja vu to nie pamięć z poprzedniego życia. To zjawisko psychologiczne. Doświadcza go 67 proc. z nas

Deja vu doświadczyło przynajmniej raz w życiu 67 proc. ludzi.
Deja vu doświadczyło przynajmniej raz w życiu 67 proc. ludzi. Fot. Shutterstock.com
Pamięć z poprzedniego życia, telepatia, zjawisko paranormalne – nie brakuje hipotez o deja vu. To jednak zjawisko psychologiczne badane przez naukowców. Deja vu doświadczyło przynajmniej raz w życiu 67 proc. ludzi. Badania dr. Marcina Małeckiego, psychologa SWPS udowodniły, że żeby wywołać deja vu wystarczy jeden nieświadomie zaobserwowany przedmiot np. lampa podobna do tej, zapamiętanej w dzieciństwie.


Mówi się, że deja vu to dowód na drugie życie albo telepatię. Jest też zaliczane do kategorii zjawisk parapsychologicznych. Dlaczego deja vu nastręcza problemów naukowcom?

dr Marcin Małecki: Naukowcy wstydzą się zajmować problemami, które uważane są przez niektórych w środowisku naukowym za parapsychologiczne i nienaukowe zjawiska. Deja vu według nich ma kulturowe uwarunkowania oparte na wierzeniach np. w zjawiska paranormalne.

Deja vu to zjawisko psychologiczne?

Zdecydowanie tak. Znalazło się kilku naukowców, którzy zajęli się tym tematem. Wyróżnili oni trzy elementy deja vu. Pierwszy to poczucie "znaności". Ten element to coś pomiędzy rozumem, a emocjami. Uczucie, ale nie emocjonalne, a znaności. Drugim elementem jest brak możliwości znalezienia kontekstu. Nie wiemy, skąd jest to uczucie znaności. Nie potrafimy go umiejscowić w czasie i miejscu. Trzecim elementem jest konflikt, który się pojawia między dwoma pierwszymi elementami. Wiemy, że coś znamy, ale nie potrafimy wyjaśnić skąd.

Skoro jest to zjawisko psychologiczne, badane naukowo skąd wzięły się te teorie o telepatii i drugim życiu?

To hipotezy, które można znaleźć np. w literaturze z lat 20. XX wieku.

Literaturze naukowej?


Powiedzmy, że w gorszych wydaniach pism naukowych. Właściwie pseudonaukowych. Utrzymywano np., że dzieci częściej doznają deja vu, bo nadal mają kontakt z poprzednim wcieleniem, a u dorosłych pamięć nie jest już tak intensywna. Popularna była też teoria, że to duchy podpowiadają te znajome obrazy i wydarzenia.


Jakie uczucie właściwie towarzyszy deja vu? Zagubienie, strach, niepokój, zakłopotanie

Zakłopotanie jest chyba najlepszym słowem.

Pytam, bo nigdy nie miałam deja vu.

Nie wszyscy je odczuwamy. Jeden z naukowców - Alan S. Brown przeprowadził badania, które ustaliły, że 67 proc. z nas doświadcza deja vu, a przynajmniej doświadczyło go raz w życiu. 44 proc. z tej grupy miało deja vu co najmniej dziesięć razy.

Dlaczego ja nie mam deja vu?

Naukowcy, którzy starali się to ustalić doszli do wniosku, że ma na to wpływ czynnik osobowościowy. U badanych osób drażniąc płat skroniowy próbowali wywołać to zjawisko. Nie udało im się jednak ustalić, o jaki czynnik i jaki typ osobowości chodzi.

Jaki jest mechanizm pojawienia się deja vu?

To bardzo intensywne uczucie, bo jest związane z emocjami. Nagle pojawia się przekonanie, że wszystko co jest dookoła nas jest nam znane. Cała sytuacja i otoczenie. Często towarzyszy temu też przekonanie, że wiemy, co się za chwilę wydarzy. Abstrakcyjność tego uczucia wynika stąd, że wiemy, że to niemożliwe. Że nigdy wcześniej nie byliśmy w tym miejscu, bo to np. mieszkanie nowo poznanych znajomych w Wielkiej Brytanii, w której jesteśmy pierwszy raz w życiu.

Pana badania wyjaśniły, jak to jest możliwe.


Moje badania oparte na hipotezie Titchenera udowodniło, że wystarczy jeden element, który nieświadomie zaobserwowany może wywołać deja vu. To może być np. jakaś lampa gdzieś w rogu, która jest podobna do starej lampy, która stała w domu babci. Wcale nie musimy jej zauważyć. Wystarczy, że oczy zarejestrują ten obraz poza świadomością. Ten obraz może, ale nie musi, zarazić całą resztę swoim uczuciem znaności. Nagle znajome zaczynają się wydawać inne elementy i pojawia się deja vu.

Jak pojawi się deja vu, a wraz z nim uczucie zakłopotania warto się rozejrzeć i znaleźć ten jeden "znany element", żeby się uspokoić?


Jeżeli chcemy przerwać przyjemne uczucie deja vu, to możemy poszukać tego elementu. Tyle tylko, że tym impulsem wywołującym deja vu wcale nie musi być przedmiot. To może być dźwięk, gestykulacja, układ mebli, pokoju, mieszkania itp.

Powiedział pan o "przyjemnym uczuciu". Czyli deja vu nie pojawi się np. w sytuacji zagrożenia czy stresu?


Wszystkie osoby, które mówią o deja vu, mówią o przyjemnym uczuciu. Nie spotkałem się z badaniami, które potwierdziłyby, że pojawić się może w sytuacji " niebezpiecznej". Deja vu możemy doświadczyć natomiast częściej, kiedy jesteśmy zmęczeni. Wtedy też łatwiej przeoczyć ten znajomy element w zupełnie nowej sytuacji. Właściwie nie chodzi tyle o przyjemne uczucie, co o przyjemną sytuację. Uczucie pochodzi stąd, że coś znamy i wydaje się nam, że potrafimy to przewidzieć, to zakodowane gatunkowo poczucie bezpieczeństwa.

Zjawisko deja vu jest wykorzystywane w reklamie?


Nie tyle deja vu, co tzw. efekt wielokrotnej ekspozycji. Został spopularyzowany przez polskiego naukowca Roberta Zajonca. Udowodnił, że wielokrotnie pokazywane obrazy na rzutniku tak szybko, że nie można ich właściwie zobaczyć, są podświadomie rejestrowane. Kiedy później badanym osobom pokazywał w parach dwa obrazki (jednym z nich był ten wyświetlany podprogowo, którego świadomie nie widziały), wybierały jako bardziej podobający się, ten który był im wcześniej, podprogowo, pokazywany. Nie potrafiły uzasadnić wyboru. Po prostu im się bardziej podobał. Opinia psychologów jest tak, że nieważne właściwie co przekazywane jest w reklamie. Może być nawet irytujące, ale wielokrotnie wyświetlane stanie się dla nas pozytywne. Ten pogląd jednak został obalony w moich badaniach.


dr Marcin Małecki – psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, autor portalu naukowego: Nauka Nie Dla Opornych
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

KRAJOBRAZ PO WYBORACH

WYNIKI, ANALIZY, KOMENTARZE