
Politycy w programie "7 dzień tygodnia" dyskutowali o spełnieniu przez rząd postulatów matek I kwartału. Opozycja przekonywała, że to dzięki jej zabiegom, a politycy koalicji przekonywali, że od zawsze chcieli przyznać dłuższe urlopy wszystkim, ale nie pozwalała na to sytuacja budżetu. Do intrygującej wymiany zdań doszło jednak między prowadzącą Moniką Olejnik a Jackiem Kurskim z Solidarnej Polski.
REKLAMA
Politycy gorąco komentowali decyzję premiera o przyznaniu dłuższych urlopów macierzyńskich matkom dzieci urodzonych także między 1 stycznia a 17 marca, a nie tylko tym po tej dacie. Jacek Sasin z PiS przekonywał, że to wynik skutecznego nacisku PiS. Prof. Tomasz Nałęcz z Kancelarii Prezydenta zwracał też uwagę na zaangażowanie Bronisława Komorowskiego. Jacek Kurski z Solidarnej Polski przekonywał z kolei, że premier robi coś dobrego tylko kiedy na tym zyska lub kiedy jest do tego zmuszony.
Jeden z gości "7 dnia tygodnia" wypomniał posłowi stwierdzenie, że "ciemny lud to kupi". Kurski apelował by tego nie powtarzać, bo to nieprawda, a w liście zostawionym przez zabójcę w biurze PiS w Łodzi pojawia się wzmianka o tym, że Kurski także miał być jego ofiarą. – Proszę tak nie mówić, Cyba chciał mnie za to zabić – mówił, wspominając zabójstwo w biurze PiS w Łodzi. Na to zareagowała Monika Olejnik. – A mnie Brunon K. Będziemy się tak licytować? – stwierdziła.
Czytaj też: Matki pierwszego kwartału z rocznym urlopem rodzicielskim. Tuskowi "spadł kamień z serca"
Sporo emocji wzbudził wyrok w sprawie Beaty Sawickiej. – Ten wyrok oskarża was. Wy możecie być oskarżeni o to, że w Polsce nie można ścigać korupcji. Oskarżam PiS o to, że przez nie korupcja w Polsce może hulać – atakował Jerzy Wenderlich z SLD. – To była zabawa chłopców w krótkich spodenkach. Chłopców od Zbigniewa Ziobry. (…) Powinniście uderzyć się w piersi, tak jak Kazimierz Marcinkiewicz – mówił Jacek Protasiewicz z Platformy Obywatelskiej. Stanisław Żelichowski z PSL przekonywał, że CBA nie może tak postępować. – Państwo kupiło mu wypasioną brykę, dało kasę na gorzałę i hotele. Nie możemy szukać potencjalnych przestępców, skoro mamy ich już tylu – zauważył polityk.
