Internauci śmieją się z czekoladowego orła z akcji "Orzeł Może", a prawica oskarża "Trójkę" o polityczne zaangażowanie

Czekoladowy orzeł przygotowany w ramach akcji "Orzeł może"
Czekoladowy orzeł przygotowany w ramach akcji "Orzeł może" Fot. https://www.facebook.com/pages/Tr%C3%B3jka-Program-3-Polskiego-Radia/106579032737672
"Polskie Radio nie może stwarzać pretekstów do uznania go za medium politycznie zaangażowane po jakiejkolwiek stronie" – napisali w oświadczeniu trzej członkowie Rady Programowej Polskiego Radia: Krzysztof Czabański, Teresa Bochwic, Stanisław Janecki. To reakcja na zaangażowanie radiowej "Trójki" w organizację akcji "Orzeł Może", która ma promować radosny i optymistyczny patriotyzm.


2 maja rusza wielka akcja społeczna "Orzeł może", którą pod patronatem prezydenta Bronisława Komorowskiego organizują "Gazeta Wyborcza" i Program Trzeci Polskiego Radia. W ramach tej inicjatywy w kilku miastach odbędą się happeningi, a ulicami Warszawy przejdzie marsz "radosnych patriotów".

Magda Jethon
dyrektor Programu Trzeciego Polskiego Radia

Często spotykam się z opiniami, że my Polacy nie uśmiechamy się i przejawiamy tendencję do przestawienia wszystkiego w ciemnych barwach. (…) Celem akcji jest przekonanie Polaków, że nie warto być malkontentem, że optymistom żyje się łatwiej, że lżej jest znosić trudy. Chcemy sprawić, by marudzenie nie było naszą wadą narodową" .


"Kampania polityczna"

Akcja już kilka dni temu spotkała się ze sporą krytyką prawej strony sceny politycznej. W naTemat krytykował ją m.in. redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz, mówiąc, że to "marsz cyników, którzy niewiele zrobili dla obrony polskiej tradycji i wartości", a a promują patriotyzm, bo im się to po prostu opłaca.

Im bliżej 2 maja, tym częściej słychać podobne głosy. Dziś stanowisko w tej sprawie zabrali trzej członkowie 15-osobowej Rady Programowej Polskiego Radia: Krzysztof Czabański, Teresa Bochwic i Stanisław Janecki. "Polskie Radio w żadnym razie nie powinno współorganizować przedsięwzięć, które mogą być elementem kampanii, bo publicznemu nadawcy nie wolno kreować polityki" – napisali w oświadczeniu. Zapowiedzieli też, że będą chcieli ustalić, kto podjął decyzję o zaangażowaniu "Trójki" w imprezę oraz "doprowadzić do poniesienia odpowiedzialności przez osoby odpowiedzialne".


Oświadczenie 3 członków Rady Programowej PR

Oczekujemy podjęcia odpowiednich działań wyjaśniających, a w razie potrzeby dyscyplinarnych, przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Oczekujemy stanowiska w tej sprawie Komisji Kultury i Środków Przekazu Sejmu i Senatu RP oraz Parlamentarnego Zespołu do spraw Wolności Słowa. CZYTAJ WIĘCEJ


Co na to władze Polskiego Radia? – To jest list tylko trzech członków Rady, nie ma tam na przykład podpisu przewodniczącego. Mogę powiedzieć tyle, że na pewno tej akcji nie uznajemy za mającą polityczny charakter – odpowiada w rozmowie z naTemat, Radosław Kazimierski, rzecznik publicznej rozgłośni.

Czytaj także: Kto ma prawo do bycia Polakiem? "Wykluczani są ludzie, którzy myślą inaczej"


Inni członkowie Rady Programowej zdecydowanie odcinają się zaś od stanowiska Janeckiego, Czabańskiego i Bochwic. – To jest ich prywatna opinia. Święto majowe to doskonałą okazja, by aktywizować ludzi i uczyć innego patrzenia na historię – komentuje posłanka PO Małgorzata Kidawa-Błońska. – Przed chwilą dostałem listy podpisany przez troje członków. Roześlę go więc do pozostałych, choć sam w żadnym wypadku się pod nim nie podpisuje – dodaje przewodniczący Rady Maciej Wojtyszko.

"Żenada w czekoladzie"

W internetowych komentarzach zamiast oskarżeń o zaangażowanie "Trójki" w kampanię Bronisława Komorowskiego dominują jednak kpiny i żarty. Internautów najbardziej rozbawił pomysł, by na czele marszu wieziono figurę orła z białej czekolady. Piotr "Vagla" Waglowski napisał nawet o "czekoladowym rozbiorze Polski w sferze symbolicznej".

Piotr "VaGa" Waglowski

Już sam pomysł przemarszu z czekoladową parodią narodowych symboli uważam za co najmniej niefortunny. Ale kiedy to się rzeczywiście wydarzy, to będzie to - jak uważam - jeden z najsmutniejszych dni Rzeczypospolitej. A może wówczas już nie będzie żadnej Rzeczypospolitej. Bo zostanie kolegialnie skonsumowana. Jak ten czekoladowy ptak, który będzie to symbolizował. CZYTAJ WIĘCEJ


Waglowski nie jest przekonany do inicjatywy, która ma przekonać Polaków do okazywania życzliwości, optymizmu i wiary we własne siły. "Pozostaje mi jeszcze resztka wiary. Wierzę mianowicie, że może Pana Prezydenta ktoś zwyczajnie wkręcił, wmanewrował w to przedsięwzięcie. Wierzę, że nikt z Kancelarii Prezydenta nie wiedział o koncepcji. Bo przecież urzędnicy Kancelarii Prezydenta - tak sobie myślę - zwyczajnie nie mogliby się zgodzić na coś takiego. Ale jeśli jest inaczej, to znaczy, że jestem znacznie bardziej wyalienowany z polskiego społeczeństwa, niż istotnie myślałem" – stwierdza.




Podobnych komentarzy jest wiele, m.in. na facebookowym profilu Programu Trzeciego Polskiego Radia. "Koniecznie trzeba jeszcze rozdać zestawy dla lemingów do uśmiechania się" – pisze Adam. "Żałuję, że moje ulubione radio dało się w to wmanewrować. Dużo bardziej rozbawią mnie urywki z rozrywki czy audycje pana Andrusa niż udział w jakimś dziwnym marszu. Niestety Trójka chce trochę manipulować słuchaczami. Biegaj, bo inni biegają. Uśmiechaj się, bo inni się uśmiechają" – dodaje Paweł.

Administratorzy profilu "Trójki" na każdy taki głos odpowiadają tym samym – cytatem z piosenki promującej akcję "Orzeł Może":

"Człowieku, no przecież,
jak sam nie chcesz to się nie ciesz,
ale niech Cię tak nie peszą
ci co się do Ciebie cieszą,
chudzi, grubi, starzy młodzi,
daj się lubić, co ci szkodzi!"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...