
Otoczony w Somalii przez miejscowe bojówki, amerykański dżihadysta Omar Hammami, opisuje na Twitterze to, co może być ostatnimi chwilami jego życia. Jego konto śledzą setki osób. – Armia nie przybędzie. Oni powiedzieli, że zabiją mnie nawet jeśli stracą stu ludzi – pisał w poniedziałek Hammami.
Słowa o żołnierzach, na których pomoc nie może liczyć, są jak dotąd ostatnim wpisem Omara Hammamiego. Jego postać opisuje magazyn “Wired”: ten poszukiwany przez rząd USA dżihadysta przeżył w czwartek w Somalii zamach na swoje życie, a obecnie jest otoczony przez swoich byłych sojuszników z Al-Kaidy, którzy chcą go zabić.
Hammami za pomocą Twittera na żywo relacjonuje na swoim koncie @abuamerican, jak rozwija się sytuacja. Jego poczynania śledzi ponad dwa i pół tysiąca osób, w tym wielu agentów amerykańskich służb i dawnych przyjaciół z Al Kaidy – informuje “Wired”.
“Mogę nie mieć następnej okazji do napisania tweeta, więc pamiętajcie, co mówiliśmy i o co walczyliśmy” – pisał urodzony w Alabamie bojownik w niedzielę. W poniedziałek opublikował jednak kolejne wpisy. Wydaje się jednak, że jego położenie wciąż jest fatalne.
Omar Hammami
Spencer Ackerman z “Wired”, który opisał sprawę, twierdzi, że konto na Twitterze jest wiarygodne, a on sam rozmawiał osobiście z Hammamim. Oto, co wiadomo o najbardziej poszukiwanym amerykańskim dżihadyście.
"Wired"
Dawni towarzysze broni Amerykanina chcą go teraz zabić, a jego dramatyczny los śledzą dziś za pośrednictwem Twittera ludzie na całym świecie.
Źródło: “Wired”
