Piractwo nie tak łatwo powstrzymać. Serwis Ex.ua powrócił

Pomimo skonfiskowania przez ukraińską milicję dwustu serwerów serwisu wymiany plików Ex.ua, ta popularna za naszą wschodnią granicą strona powróciła. Jak informują administratorzy, część informacji jest jeszcze niedostępna, ale pracują nad ich przywróceniem. Władze zarzekają się, że ostatnie ataki na strony prezydenta i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych nie miały wpływu na decyzję o zwróceniu domeny. Przed zamknięciem zabezpiecza się też najbardziej znany piracki serwis ThePirateBay.


Ukraińskie prawo nie przewiduje blokowania domeny ze względu na podejrzenie naruszenia praw autorskich - mówił dziennikarzom prawnik reprezentujący Ex.ua Artem Afjan.

Administratorzy strony prawdopodobnie mieli zapasowe serwery gdzieś na Ukrainie lub nawet poza krajem, jak to miało miejsce w przypadku serwisu z torrentami (systemem wymiany plików) ThePirateBay. Szwedzcy piraci, gdy zostali zaskoczeni przez policję, w ciągu doby przełączyli się na serwery znajdujące się w Holandii.

Również oni mają problemy w związku z przygotowywanymi regulacjami. Zatoka Piratów jest teraz dostępna na domenie .se, aby ustrzec się przed ewentualnym zablokowaniem. Jak tłumaczą na swoim blogu, końcówka .org, którą do tej pory się posługiwali, jest w gestii Stanów Zjednoczonych - samozwańczych dyktatorów internetu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Pisał o "tęczowej zarazie". Stał się męczennikiem na prawicy
0 0Dlaczego wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu