
W Gdyni nieznani sprawcy zdewastowali tablicę informacyjną biura poselskiego Roberta Biedronia. Imię i nazwisko polityka pokryto czarnym napisem "pedał", przez co z tablicy można było odczytać "biuro poselskie pedała". – Nadal będziemy udawali, że nie mamy problemu z nienawiścią i homofobią? – zapytał na Facebooku Biedroń.
Do ataku na biuro posła Ruchu Palikota doszło najprawdopodobniej w minioną sobotę lub niedzielę. O sprawie poinformował sam Biedroń, który zamieścił na swoim facebookowym koncie zdjęcie zdewastowanej tablicy. Posła szybko wsparły osoby obserwujące jego profil.
To nie pierwszy taki atak w tym roku. W zeszłym tygodniu ktoś zniszczył tablice informacyjne, które wisiały przed biurem Platformy Obywatelskiej w Rumi. W lutym nieznani sprawcy oblali czerwoną farbą wejście do biura europosłanki Joanny Senyszyn, pisząc na ścianie obok m.in. "Śmierć wrogom ojczyzny", "Inkę pomścimy".
"Nasza ziemia pedała Biedronia wychowała", czyli Podkarpackie bastionem homofobii
Poseł PO tłumacząc swój sprzeciw wobec związków partnerskich stwierdził niedawno, że owszem, niby każdy obywatel ma takie same prawa, ale on reprezentuje Podkarpacie… I w sumie trudno mu się dziwić, bo w bastionie homofobii – gdzie jeden z najpopularniejszych dzienników ogłasza "Całą prawdę o naciskach gejowskiego lobby", a mieszkańcy ubolewają, że ich ziemia "pedała" Roberta Biedronia wychowała – nie ma miejsca na takie innowacje. CZYTAJ WIĘCEJ
