
FC Barcelona nie musiała czekać do swojego dzisiejszego meczu z Atletico Madryt. Mistrzowski tytuł zagwarantował jej remis Realu z jej lokalnym rywalem, Espanyolem Barcelona.
REKLAMA
FC Barcelonie do rozegrania zostały jeszcze cztery mecze, ale świętować mistrzostwo mogła już w sobotę wieczorem, ponieważ grający rezerwowym składem Real Madryt nie uporał się z ligowym średniakiem. Espanyol prowadził nawet do 58 minuty, ale wtedy wyrównał Higuain. Na więcej zawodników Jose Mourinho nie było już jednak stać. Królewscy tym samym stracili tytuł, ale wciąż mają szanse na zdobycie Pucharu Króla, o który powalczą w finale 17 maja.
Dla Barcelony to 22. mistrzostwo w historii. W tym sezonie zespół z Katalonii w lidze przegrał tylko 2 razy, zanotował 4 remisy i aż w 28 meczach schodził z murawy jako zwycięski. Strzelił też 105 bramek, najwięcej ze wszystkich drużyn, z czego aż 46 było autorstwa Lionela Messiego. Ma on ich o 12 więcej niż drugi w klasyfikacji strzelców Cristiano Ronaldo.
Real Madryt w tabeli jest drugi z przewagą dziewięciu punktów nad Atletico Madryt. O czwartą lokatę, uprawniającą do walki w eliminacjach Ligi Mistrzów, wciąż walczą Real Sociedad, Valencia i Malaga.
Czytaj także: