
W Nowym Orleanie, podczas tradycyjnej parady z okazji obchodzonego właśnie w Stanach Zjednoczonych Dnia Matki doszło do strzelaniny. Rannych zostało w niej 19 osób, w tym dwoje dzieci. Na razie brak informacji o ofiarach, ale policja nie doniosła też o ujęciu sprawców. Tych miało być trzech. Władze proszą o pomoc, ale zapewniają, że nie był to atak terrorystyczny, ale zwykły akt przemocy ulicznej.
Każdy wokół mnie został postrzelony. Miałem szczęście, że udało mi się uciec. Skręciliśmy z głównej ulicy w mniejszą i wtedy rozległy się strzały. Jestem przekonany, że stałem zaraz obok napastnika. Widziałem rozbłyski wystrzałów, ale niestety nie miałem szansy zobaczyć kto strzelał. CZYTAJ WIĘCEJ
Na podstawie zeznań policja stwierdziła, że jednym z napastników był Afroamerykanin w wieku około 18-22 lat. Poza nim policja poszukuje jeszcze dwóch osób. Władze apelują o pomoc każdego, kto widział cokolwiek mogącego mieć znaczenie w śledztwie. Według ich zapewnień atak nie miał podłoża terrorystycznego, ale był "zwykłym aktem ulicznej przemocy".

