
W Nowym Orleanie, podczas tradycyjnej parady z okazji obchodzonego właśnie w Stanach Zjednoczonych Dnia Matki doszło do strzelaniny. Rannych zostało w niej 19 osób, w tym dwoje dzieci. Na razie brak informacji o ofiarach, ale policja nie doniosła też o ujęciu sprawców. Tych miało być trzech. Władze proszą o pomoc, ale zapewniają, że nie był to atak terrorystyczny, ale zwykły akt przemocy ulicznej.
Podczas parady z okazji amerykańskiego Dnia Matki w Nowym Orleanie doszło do strzelaniny. 19 osób zostało rannych, a dwoje z nich to dzieci – podaje CNN. Co najmniej czworo poszkodowanych zostało poddanych operacjom po przewiezieniu do szpitala. Całe zajście trwało niezwykle krótko, ale szansę odnalezienia sprawcy (bądź sprawców) zwiększa fakt, że na paradzie było kilkaset osób. Jednym z nich był fotoreporter pracujący dawniej na Bliskim Wschodzie.
Abdul Aziz
świadek strzelaniny
Na podstawie zeznań policja stwierdziła, że jednym z napastników był Afroamerykanin w wieku około 18-22 lat. Poza nim policja poszukuje jeszcze dwóch osób. Władze apelują o pomoc każdego, kto widział cokolwiek mogącego mieć znaczenie w śledztwie. Według ich zapewnień atak nie miał podłoża terrorystycznego, ale był "zwykłym aktem ulicznej przemocy".
Źródło: CNN
