
PKP SA nie jest już właścicielem Polskich Kolei Linowych, do których należą m.in. kolejki na Kasprowym Wierchu i Gubałówce. Wczoraj PKL zostały sprzedane za 215 mln złotych spółce należącej do grupy małopolskich samorządów. – To wielki sukces mieszkańców Podhala. (…) Po raz pierwszy samorząd ma tak silny wpływ na kształt, rodzaj i jakość oferty turystycznej – powiedział "Tygodnikowi Podhalańskiemu" burmistrz Zakopanego Janusz Majcher.
W ramach przetargu wszystkie akcje PKL zostały sprzedane spółce Polskie Koleje Górskie, którą tworzą gminy Bukowina Tatrzańska, Kościelisko, Poronin oraz miasto Zakopane. W sfinansowaniu transakcji pomógł fundusz inwestycyjny Mild European Partners zarządzający środkami powierzonymi m.in. przez Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju oraz Europejski Bank Inwestycyjny.
W komunikacie wydanym przez PKP SA podkreślono, że struktura PKG jest otwarta na program Akcjonariatu Obywatelskiego, umożliwiając mieszkańcom Podhala oraz samorządowi województwa wejście do grona udziałowców.
"Tygodnik Podhalański" zaznaczył, że zakup PKL to element dalszego dostosowywania oferty turystycznej regionu do potrzeb turystów. Tamtejsze samorządy chcą, by Podhale mogło bez problemów konkurować z ośrodkami zagranicznymi.
– PKL mają wielki potencjał, który zamierzamy właściwe rozwijać z korzyścią dla całego regionu. Chcemy, by koleje górskie stanowiły bazę do integracji branży turystycznej, umożliwiając zbudowanie nowoczesnej i profesjonalnej oferty. Zakup PKL oraz połączenie sił samorządów i funduszu jest gwarancją podjęcia koniecznych inwestycji z jednoczesnym poszanowaniem górskiej przyrody – oznajmił prezes Polskich Kolei Górskich Łukasz Chmielowski.
Czytaj także:
źródło: Tygodnik Podhalański
