Donald Tusk powoli schodzi ze sceny?
Donald Tusk powoli schodzi ze sceny? fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Sondaże Platformy Obywatelskiej i samego Donalda Tuska są coraz gorsze. Trudno mówić dziś jedynie o zmęczeniu Polaków rządzącą ekipą. Premierowi nie ufa dziś 49 proc. Polaków, czyli tyle samo, co Jarosławowi Kaczyńskiemu. Czy na politycznym boisku czeka nas wielka zmiana? – Dalej mamy przed sobą silnego gościa – uważa Leszek Miller.

REKLAMA
Sześcioletni okres rządów Donalda Tuska to niewątpliwy sukces. Nie było bowiem drugiego takiego polityka w Polsce, który utrzymałby władzę i sympatię wyborców przez tak długi czas. Tyle tylko, że każda historia musi mieć swój koniec, nie zawsze z happy endem. Czy Tusk się kończy? – pyta w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" Renata Grochal.
– W żadnym razie – odpowiada jej były premier Leszek Miller i potencjalny konkurent Tuska i potencjalny koalicjant Platformy po wyborach w 2015 roku. Jak przekonuje, dalej mamy przed sobą mocnego polityka, który robi co prawda ostatnio niezrozumiałe rzeczy, ale – zdaniem lidera Sojuszu – "to nie jest jakaś hetkapętelka".
Jak twierdzi z kolei anonimowy rozmówca "Wyborczej", stały bywalec Kancelarii Premiera, Tusk żyje w poczuciu strachu. Ma wrażenie, że czyhają na niego nieżyczliwi ludzie. Sam zaś ma poczucie, że bardzo dużo pracuje, aby ratować pogarszający się stan w polskiej gospodarce, a tym bardziej w budżecie. Jedynie najbliższe otoczenie premiera sprawia, że na nowo staje się błyskotliwy i dowcipny, jak dawniej. Zdaniem rozmówcy "Wyborczej", ci ludzie tak naprawdę nie wnoszą niczego pozytywnego w życie premiera, a jedynie zarażają go własnymi lękami. Premier zaś sprawia wrażenie, jak by nie miał pozytywnego scenariusza na przyszłość.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Czytaj także: