
Uległość i dominacja - między innymi te dwie kwestie porusza Roman Polański w swoim najnowszym filmie "Wenus w futrze". Jak się okazuje, są to kwestie bliskie również samemu reżyserowi. – Sądzę, że te trendy, dążące do zrównania ze sobą mężczyzn i kobiet, są czystym idiotyzmem – stwierdził.
Roman Polański znany jest nie tylko z ogromnego talentu, ale także ze słabości do pięknych kobiet. Te zaś, jak wynika z jego sobotniej wypowiedzi w Cannes, powinny mieć w strukturze społecznej konkretne i stałe miejsce. Reżyser nie jest zwolennikiem genderowego podejścia do kwestii równouprawnienia, a "nowe trendy" są jego zdaniem idiotyzmem.
Roman Polański stwierdził, że pigułka antykoncepcyjna "zmieniła miejsce kobiety w naszych czasach". Sam jednak wolałby, aby tak się nie wydarzyło. Skarżył się bowiem, że wręczanie kwiatów płci pięknej stało się w dziś "nieprzyzwoite".
Roman Polański
Reżyser
Czytaj także:
Źródło: Rzeczpospolita.pl
