
Część polityków Prawa i Sprawiedliwości dostała SMS-a, który sugeruje, że jeden z najbardziej zaufanych ludzi Jarosława Kaczyńskiego, Adam Lipiński, pomógł nowej prawicowej telewizji dostać miejsce w Cyfrowym Polsacie. Sam polityk zaprzecza, ale gdyby okazało się to prawdą, znacząco nadszarpnęłoby to stosunki z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, który TV Republika postrzega jako konkurencję.
Wiceprezes PiS Adam Lipiński miał pomagać Telewizji Republika dostać miejsce w Cyfrowym Polsacie, największej w Polsce sieci satelitarnej – sugeruje według "Gazety Wyborczej" SMS, którego dostała część polityków Prawa i Sprawiedliwości. To jak wsadzenie kija w mrowisko, bo gdyby tak rzeczywiście było, nie tylko wywołałoby konflikt z o. Tadeuszem Rydzykiem, ale i podzieliło partię.
Treść SMS-a może być prawdą z dwóch ważnych powodów. Po pierwsze Lipiński to najbardziej zaufany człowiek Jarosława Kaczyńskiego (on właśnie negocjował z Renatą Beger, kiedy nagrano słynne taśmy). Po drugie polityk zna się z Zygmuntem Solorzem-Żakiem jeszcze z czasów, gdy działali we Wrocławiu. Jednak pytani przez "Gazetę Wyborczą" wszyscy zainteresowani zaprzeczają.
Ojciec Tadeusz Rydzyk, szef Telewizji Trwam i Radia Maryja zdaje się czuć zagrożenie dla swojej pozycji w niszy mediów prawicowych. Niedawno w specjalnym apelu do zwolenników wzywał do "patrzenia na ręce" Telewizji Republika. Zarzuca jej twórcom zależność właśnie od Zygmunta Solorza-Żaka i wypomina wywiad, jaki Tomasz Sakiewicz udzielił "portalowi Tomasza Lisa".
Czytaj także:
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
