Reklama gry "Dead Island Riptide" była zbyt drastyczna dla australijskich widzów
Reklama gry "Dead Island Riptide" była zbyt drastyczna dla australijskich widzów Fot. Beanman25Jr / youtube.com

W Australii zakazano emitowania reklamy polskiej gry komputerowej "Dead Island Riptide", ponieważ zawiera ona scenę samobójstwa. Zdaniem australijskich władz kwestia samobójstw jest na tyle poważnym i drastycznym problemem, że nie powinna być wykorzystywana nawet w tych reklamach, które mają fantastyczny charakter i są skierowane wyłącznie do widzów dorosłych.

REKLAMA
"Dead Island Riptide" to przygotowana przez polskie studio Techland gra akcji, w której głównym zadaniem jest zabijanie żądnych ludzkiej krwi zombie. Makabryczny klimat rozgrywki miał zostać oddany w przeznaczonej m.in. na australijski rynek reklamie telewizyjnej.
Rozpoczyna się ona niemal sielsko, od przedstawienia młodej pary, która wypoczywa na pokładzie jachtu. Beztroską atmosferę przerywa jednak burza. Statek zostaje wyrzucony na wyspę pełną przerażających zombie. Te rzucają się na jacht. Młodzi kochankowie od śmierci z rąk potworów wolą samobójstwo, więc odkręcają gaz i zapalają zapalniczkę, doprowadzając do eksplozji. Po przedstawieniu wybuchu pojawia się logo gry, które zawiera palmę i powieszone na jej gałęzi zwłoki zombie.
Reklama wzbudziła wiele kontrowersji. Pojawiły się na przykład opinie przekonujące, że widok animowanego wisielca może mieć bardzo negatywny wpływ na ludzi, którzy doświadczyli samobójczej śmierci bliskiej im osoby. Z takim stanowiskiem zgodziły się australijskie władze, które uznały, że wykorzystywanie w reklamie telewizyjnej obrazów tak dosłownie odnoszących się do problemu samobójstw nie jest dobrą praktyką. Dlatego kontrowersyjny spot objęto zakazem emisji. Przy podejmowaniu tej decyzji uwzględniono to, że jest on skierowany do dorosłych widzów, był emitowany w płatnej telewizji podczas programu "UFC Unleashed" i wyraźnie nawiązuje do gry komputerowej.
Dystrybutor gry firma All Interactive Entertainment podkreśla, że przedstawione w reklamie sceny mają charakter fantastyczny i nie sugerują, że samobójstwo jest dobrym wyborem w realnym świecie. Spot musiał jednak zostać zastąpiony nowym, mniej kontrowersyjnym filmem.


Czytaj także:
źródło: Polygon.com