
Na Krupówkach wybuchł groźny pożar w jednej z restauracji. Dwie osoby zostały ranne. W akcji gaśniczej brało udział 13 zastępów straży pożarnej. Co było przyczyną piątkowego pożaru w Zakopanem?
Z płonącego budynku strażacy wydobyli dwie poszkodowane osoby – informowało wcześniej RMF FM. Na miejscu trwała intensywna akcja ratunkowa, w której brało udział aż 50 strażaków państwowej i ochotniczej straży pożarnej. Łącznie na miejsce pojechało 13 zastępów.
Pożar restauracji Mini-Szałas (dawna Maleńka) na Krupówkach. 2 kobiety trafiły do szpitala
Pożar wybuchł ok. godziny 18:14 w restauracji Mini-Szałas (dawniej Maleńka) zaraz obok banku PKO BP. Ewakuowano dwie kobiety w wieku ok. 50 lat.
– U poszkodowanych przeprowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową, po której odzyskały funkcje życiowe. Zostały przetransportowane do szpitala – przekazał RMF FM rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP kpt. Hubert Ciepły.
"Pożar wybuchł na głównym deptaku Zakopanego. W płomieniach stanęła restauracja Maleńka (obecnie Mini-szałas - red.) w górnej część Krupówek" – podał "Tygodnik Podhalański".
Co było przyczyną pożaru w Zakopanem? Prawdopodobnie wymiana butli z gazem
Rzecznik KP PSP w Zakopane, mł. bryg. mgr inż. Andrzej Król-Łęgowski powiedział PAP, że "Pożar był bardzo dynamiczny, to lokal gastronomiczny o drewnianej konstrukcji". Gdy straż dotarła na miejsce, ogień już ogarnął cały budynek. Restauracja spłonęła doszczętnie.
"Tygodnik Podhalański" przekazał później, że kobiety ewakuowany z płonącego budynku były najpewniej pracownicami lokalu. Ich stan jest stabilny. W momencie wybuchu ognia w lokalu nie było żadnych gości.
Jak podaje Tygodnik Podhalański, przyczyną był prawdomównie nieszczęśliwy wypadek podczas prac serwisowych. "Udało się ustalić, że pożar powstał w czasie wymiany butli gazowej przy piecyku. Gaz cały czas wydobywał się i stąd tak gwałtowny przebieg pożaru" – mówił rzecznik strażaków. Ogień błyskawicznie objął dach niewielkiego, drewnianego obiektu.
Zobacz także
