
Autostrada A4 kojarzy się kierowcom z wysokimi opłatami za przyjazd i ciągłymi remontami, które powodują korki. To się skończy, przynajmniej jeśli chodzi o kwestie finansowe. Jest konkretna data, kiedy znów będziemy nią jeździć za darmo. Przynajmniej osobówkami i motocyklami.
Autostrada A4 to najdłuższa trasa tego typu w Polsce i przy okazji jedna z najdroższych w Europie. Przecina niemal całe południe kraju, ciągnąc się od granicy z Niemcami aż po przejście graniczne z Ukrainą. Nie jest płatna na każdym fragmencie. Największym punktem, a właściwie odcinkiem, zapalnym, jest ten łączący Katowice z Krakowem.
Ceny za autostradę A4. Mało jest tak drogich dróg nie tylko w Polsce
Przejazd zaledwie 61 kilometrami trasy między stolicami Śląska i Małopolski kosztuje aż 34 zł dla auta osobowego. Portal moto.pl podaje, że wychodzi to ok. 56 gr za każdy kilometr, co jest kwotą absurdalnie wyższą niż na innych trasach.
"Skala opłat na tej autostradzie jest porażająca. Na A4 kierowcy płacą prawie trzykrotnie więcej niż na A1" – czytamy w serwisie źródłowym. Np. na odcinku A1 Rusocin-Nowa Wieś koszt jednego kilometra to niespełna 20 gr.
Za tak wysokie koszty podróży odpowiada prywatny zarządca, czyli Stalexport Autostrada Małopolska. Firma ta od lat znajduje się w ogniu krytyki. "Doprowadza kierowców do szału nie tylko stawkami. Denerwują ich również ciągłe remonty między Krakowem a Katowicami. Po trasie jeździ się po nieustających zwężeniach" – zauważa portal moto.pl.
Kiedy odcinek Katowice-Kraków na A4 będzie za darmo?
Koszmar na bramkach ma datę ważności: 15 marca 2027 roku. To właśnie wtedy wygasa koncesja Stalexportu na zarządzanie tym odcinkiem (ma ją już od 30 lat, bo od 1995 r.). Moto.pl przypomina, że zarówno poprzedni rząd PiS, jak i obecny KO zapowiadał, że umowa nie zostanie przedłużona, a fragmentem zarządzać będzie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Gdy trasa wróci do państwa, zmieni się też model pobierania opłat. Kierowcy osobówek oraz motocykliści nie będą musieli płacić, czyli tak jak na innych publicznych autostradach. Będzie to ogromna oszczędność dla osób, które jeżdżą do pracy między Katowicami a Krakowem. Płatności w systemie e-TOLL pozostaną obowiązkowe wyłącznie dla ciężarówek.
***
Aktualizacja: po publikacji artykułu rzecznik Stalexport Autostrada Małopolska, Daniel Gryt, przesłał oświadczenie w tej sprawie. Zamieszczam je w całości poniżej: Po pierwsze, proszę zauważyć, że umowy koncesyjne na budowę i zarządzanie dróg podpisywane były w latach dziewięćdziesiątych poprzedniego wieku, czyli wiele lat przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Dzięki funduszom prywatnych firm powstało w Polsce wiele setek kilometrów nowoczesnych dróg, które nie powstałyby w tamtym czasie ze środków publicznych, bo w budżecie państwa tych pieniędzy po prostu nie było. Narzędzie to uregulowane jest jasnymi przepisami prawa.
Po drugie, zwracamy uwagę, że strona publiczna od początku jest realnym beneficjentem umowy koncesyjnej - nie tylko przez środki pozyskiwane z podatków, ale też z wszystkich opłat koncesyjnych. Strona publiczna, w ramach współpracy na zasadach Partnerstwa Publiczno-Prywatnego, regularnie partycypuje w zyskach z przedsięwzięcia. Od roku 2018 kwota płatności na Rzecz Skarbu Państwa wyniosła 616 mln zł netto. Stanowi to dodatkowy, istotny wkład do budżetu państwa, niezależnie od wpłaconych przez spółki Grupy Kapitałowej Stalexport Autostrady kwot podatków VAT i CIT.
Po trzecie, strona publiczna od momentu podpisania umowy w latach 90, nie partycypuje w kosztach utrzymania trasy. To znaczy, że wszelkie prace utrzymaniowe (tj. m.in. odśnieżanie, zabezpieczanie nawierzchni w okresach jesienno-zimowych, koszenie traw, bieżące naprawy infrastruktury autostradowej) realizowane są przez spółki z Grupy, czyli Stalexport Autostrada Małopolska oraz VIA4. Strona publiczna nie wydaje także setek milionów złotych na remonty nawierzchni jezdni i obiektów mostowych. Zadaniem firmy operującej koncesją, zgodnie z umową zawartą przez Skarb Państwa w 1997 roku, jest oddanie trasy w 2027 roku w stanie idealnym, a zatem bez dziur, zniszczeń, czy znanych na innych odcinkach fałd i muld. Po prostu bardzo bezpiecznej.
Zobacz także
