Obowiązkowe czujniki w domach i mieszkaniach. Do kiedy jest czas?
Kiedy wchodzi nowy obowiązek montażu czujników dla właścicieli starych mieszkań i domów? Jest jeszcze czas Fot. Roix / Shutterstock.com

Nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa pożarowego stają się obowiązkowe dla coraz większej grupy osób. Czujniki dymu lub dodatkowo czadu docelowo zamontować będą musieli wszyscy właścicieli nieruchomości, ale harmonogram zmian jest rozłożony na lata. Warto sprawdzić, kiedy będzie nas to dotyczyć, bo za niedopełnienie obowiązku grozi kara.

REKLAMA

Rozporządzenie MSWiA weszło w życie tuż przed Wigilią 2024 roku. Dokument już obowiązuje, jednak ustawodawca przewidział długi okres przejściowy. Strażacy tłumaczą, że "nadrzędnym celem tej zmiany jest ograniczenie liczby ofiar śmiertelnych i osób rannych w pożarach oraz zatruć tlenkiem węgla (czadem)". Plan wdrażania nowych zasad jest wieloetapowy, a niektóre terminy już minęły.

Obowiązkowy montaż autonomicznych czujników. Kto już musi je mieć?

Dla wielu podmiotów nowe zasady to już obowiązek. Jak wynika z treści rozporządzenia (całość do przeczytania tutaj) właściciele nowo wznoszonych budynków mieszkalnych musieli zadbać o detektory praktycznie od razu po wejściu przepisów w życie. Jeśli twój dom został oddany do użytku w 2025 roku, czujki już powinny w nim być.

Podobny rygor dotyczy lokali, w których po dacie ogłoszenia przepisów rozpoczęto świadczenie usług hotelarskich. Ponadto od 1 stycznia 2026 roku obowiązują już nowe zasady znakowania ścian oddzielenia przeciwpożarowego w dużych halach i magazynach. To zmiana techniczna, która ma ułatwić pracę strażakom podczas akcji ratunkowych.

Czujniki dymu w turystyce. Ważna data w 2026 roku

Rok 2026 to również rewolucja dla sektora turystycznego i osób trudniących się krótkoterminowym najmem. Zgodnie z harmonogramem, właściciele mieszkań i pokoi wynajmowanych gościom na doby mają czas na montaż urządzeń tylko do połowy tego roku. Wszystkie takie lokale muszą zostać wyposażone w czujniki najpóźniej do 30 czerwca 2026 roku.

W takich miejscach niezbędny jest zarówno czujnik dymu, jak i detektor czadu, jeśli w lokalu znajdują się urządzenia spalające paliwo (np. kominki). Strażacy podkreślają, że w obiektach o charakterze hotelowym ochrona musi być na najwyższym poziomie, by uniknąć paniki w razie zagrożenia.

logo

Czujnik dymu i czadu do 2030 r. wszędzie. Co czeka właścicieli mieszkań?

Zwykli mieszkańcy bloków i domów jednorodzinnych, którzy korzystają ze swoich lokali od lat, mają najwięcej czasu. W ich przypadku ostateczny termin montażu urządzeń mija 1 stycznia 2030 roku. Do tego czasu każde mieszkanie musi posiadać co najmniej jedną czujkę dymu.

Wymogi dotyczące tlenku węgla są bardziej precyzyjne. Czujnik czadu jest konieczny tam, gdzie spala się paliwa stałe, płynne lub gazowe, na przykład w łazienkach z piecykami gazowymi.

logo
Fot. PSP

Kiedy nie trzeba montować czujnika czadu? Np. gdy mamy kuchenkę gazową

Istnieją ważne wyjątki. W rozporządzeniu przeczytamy, że obowiązku nie ma w przypadku "urządzeń z zamkniętą komorą spalania, a także gdy spalanie ma miejsce w zasilanym paliwem gazowym urządzeniu przeznaczonym do przygotowania posiłków".

Warto też wiedzieć, że jeśli lokal posiada już profesjonalny system sygnalizacji pożarowej lub stałe urządzenia gaśnicze (np. zraszacza sufitowe), to montaż autonomicznych czujek nie jest wymagany. Przepisy traktują takie zaawansowane instalacje jako wystarczające zabezpieczenie.

logo
Fot. PSP

Kiedy trzeba montować oba czujniki, a kiedy wystarczy czujka dymu?

Czujnik dymu to podstawa. Muszą go mieć wszyscy, którzy są objęci obowiązkiem. Oba detektory (dymu i czadu) muszą posiadać właściciele mieszkań, w których spala się paliwa stałe, ciekłe lub gaz.

Zatem czujnik czadu jest niezbędny, jeśli ogrzewasz wnętrza kominkiem lub używasz tradycyjnego piecyka gazowego. Sama czujka dymu wystarczy, gdy używasz tylko kuchenki gazowej do gotowania lub masz piec z zamkniętą komorą.

Podsumowanie harmonogramu Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 21 listopada 2024 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów:

  • Budynki nowo wznoszone: obowiązek natychmiastowy
  • Większe magazyny i hale: obowiązkowe oznaczenia od 1 stycznia 2026 roku
  • Najem krótkoterminowy i hotele: do 30 czerwca 2026 roku
  • Istniejące mieszkania prywatne: do 1 stycznia 2030 roku
  • logo
    Fot. PSP

    Kary za brak czujnika dymu. Mogą być problemy z ubezpieczeniem

    Samo rozporządzenie MSWiA nie wymienia konkretnych stawek mandatów, to ignorowanie przepisów może być kosztowne. Brak odpowiednich zabezpieczeń to prosta droga do poważnych problemów z prawem. W razie kontroli lub pożaru, konsekwencje spadają bezpośrednio na barki właściciela lub zarządcy nieruchomości.

    "Właściciele budynków powinni pamiętać, że za brak wymaganych czujników mogą zostać ukarani mandatem, a w skrajnych przypadkach – grzywną do 5 tys. zł, choć zgodnie z przepisami możliwa jest nawet kara aresztu" – wyjaśniła mecenas Diana Knapczyk w "Fakcie.

    Eksperci ostrzegają również, że brak czujnika może zostać uznany za rażące niedbalstwo, co daje ubezpieczycielowi zielone światło do odmowy wypłaty odszkodowania po pożarze.