
Nie ustają wysiłki zmierzające do zaangażowania w śledztwo smoleńskie zagranicznych polityków. Tym razem dziennikarz "Gazety Polskiej" zwrócił się do sekretarza generalnego NATO Andersa Fogha Rasmussena, pytając go, czy Sojusz może wesprzeć dochodzenie w sprawie katastrofy smoleńskiej. Odpowiedź była negatywna.
"Gazeta Polska", korzystając z wizyty Rasmussena w Warszawie, zapytała go, czy NATO może wesprzeć śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej. Pytanie dotyczyło między innymi ewentualnej pomocy w ściągnięciu do Polski wraku rządowego tupolewa. – To kwestia dwustronna między Polską a Rosją. Liczę, że zostanie rozwiązana w duchu współpracy między tymi państwami – odpowiedział Rasmussen, dając tym samym do zrozumienia, że NATO nie zaangażuje się w tę sprawę. O stanowisku szefa Sojuszu Północnoatlantyckiego napisała "Gazeta Polska Codziennie", na którą powołuje się serwis Niezalezna.pl.
To nie pierwsza próba zainteresowania śledztwem smoleńskim zagranicznych polityków. W Stanach Zjednoczonych wsparcia szukali Antoni Macierewicz i Anna Fotyga, którzy w imieniu PiS spotkali się w 2012 roku z senatorem i byłym kandydatem na prezydenta Johnem McCainem.
Również w zeszłym roku na łamach internetowego serwisu Białego Domu We the People złożono petycję apelującą o wsparcie koncepcji międzynarodowego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. Pod wnioskiem podpisało się ponad 30 tysięcy osób. W odpowiedzi administracja Baracka Obamy przypomniała, że Polska i Rosja zgodziły się przestrzegać podczas dochodzeń tzw. konwencji chicagowskiej i opublikowały wyniki przeprowadzonych śledztw. Czytaj także: "The New York Times" o filmie "Smoleńsk" Antoniego Krauze: Może być polityczną maskaradą
źródło: Niezalezna.pl
