
Postacie serialowe potrafią budzić skrajne emocje – jedne kochamy bezwarunkowo, inne irytują, frustrują albo wręcz psują przyjemność z oglądania. Czasem to kwestia fatalnych decyzji bohatera, czasem jego wyjątkowo nieznośnego charakteru, a innym razem po prostu niekonsekwentnie napisanej postaci. Spytałam AI, która postać serialowa zasługuje na miano najgorszej w historii telewizji. Odpowiedź była szybka i zaskakująco zgodna z opiniami wielu widzów.
Według sztucznej inteligencji tytuł ten należy do Joffreya Baratheona z "Gry o tron". Jasne, to postać zaprojektowana tak, by wywoływać odrazę, ale zdaniem AI przekroczyła granicę między "świetnie napisanym czarnym charakterem" a bohaterem, którego obecność na ekranie staje się emocjonalnie męcząca.
"Joffrey jest okrutny, impulsywny i pozbawiony jakiejkolwiek empatii, a przy tym przez długi czas pozostaje bezkarny, co potęguje frustrację widzów. Brak jakiejkolwiek rozwojowej przeciwwagi – momentów refleksji, konsekwencji czy wewnętrznego konfliktu – sprawia, że postać ta zapisała się w historii bardziej jako test cierpliwości odbiorców niż złożony antagonista" – napisał ChatGPT.
Najgorsi bohaterowie seriali. Nie tylko "Gra o tron"
Wśród wyróżnień znalazły się także inne postacie, które regularnie pojawiają się w dyskusjach o najbardziej nielubianych bohaterach serialowych.
Ramsay Bolton, również z "Gry o tron", został wskazany przez sztuczną inteligencją jako przykład postaci, której "brutalność była tak eskalowana, że z czasem zaczęła przypominać prowokację zamiast pogłębionego portretu psychopaty".
Niektórych zdziwi za to kolejny wybór AI. Ted Mosby z sitcomu "Jak poznałem waszą matkę" to zupełnie inny typ "najgorszego bohatera". "Nie z powodu okrucieństwa, lecz irytującego egoizmu i powtarzalnych decyzji, które z biegiem sezonów coraz bardziej podważały sympatię widzów" – pisze AI.
Trzecim wyróżnieniem jest z kolei Piper Chapman z "Orange Is the New Black", postać, która miała być emocjonalnym centrum serialu, lecz dla wielu widzów szybko stała się po prostu nieznośna. "Jej egoizm, poczucie uprzywilejowania i skłonność do stawiania siebie w roli ofiary sprawiały, że zamiast budzić empatię, regularnie irytowała, zwłaszcza na tle znacznie ciekawszych i bardziej autentycznych bohaterek drugoplanowych" – "tłumaczy" ChatGPT.
